Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 275 968 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Lubię to

Missiu



jutro Andrzejki

piątek, 28 listopada 2008 23:25

Jutro Andrzejki

 

Lanie wosku, ustawianie butów… po pozostałe przykłady wróżb musiałabym już sięgnąć do netu… 

Nigdy nie specjalnie wierzyłam we wróżby czy horoskopy…

Zwykle to wróżki przychodzą do mnie. Jakoś tak się napataczają… ;)

Kiedyś jedna powiedziała coś o ważnym mężczyźnie poznanym we wrześniu, nigdy nie sprecyzowała o który rok chodziło…

A jednak do tarota czuję respekt…

 

Ale o tym będę rozmawiała jutro w ”Dzień dobry”  TVN ok 9.30

Gdzie podobno będą też wróżki.

Spytam je czy dojdę do finału „Jak Oni śpiewają” ;)

 

Jedno jest pewne, bez Waszej pomocy sobie nie poradzę ;)

Także ślijcie smsy na nr 7390 treść: 5

 

A ja jutro zmierzę się z utworem, o którego wykonaniu publicznie zawsze marzyłam…

 

Zderzę się z lokomotywą, z bombą, z kwintesencją kobiecości (w moim odczuciu). Zderzę się z erotyką i pasją. Z gęsią skórką i marzeniami. Że wspomnieniami oczu czarnych…

 

„Oczy czarne” Violetty Villas, artystki totalnej,

jutro w moim wykonaniu w „Jak Oni śpiewają”.

 

Bo NIE WYJDĘ z tego programu nie zaśpiewawszy tego utworu.

 

Bo spełniam swoje marzenie.

A Wy będziecie razem ze mną.

Trzymajcie więc kciuki. I nie zapominajcie o sms ;)

 

To dla Was mały sms, a dla ludzkości …


Podziel się

komentarze (138) | dodaj komentarz

Nazywajcie mnie naiwniaczką

czwartek, 20 listopada 2008 0:01

            Nazywajcie mnie naiwniaczką, głupiutką panienką.

Należy mi się. Ale i tak wole to niż utracenie wiary, że może jednak zrobiłam dobrze…

 

Choć, dziś jest mi przykro.

 

            Trzy dni temu, wieczorem zaczepił mnie roztrzęsiony mężczyzna. Potrzebował pomocy. Powiedział, że właśnie go okradziono, że wybito mu szybę w samochodzie, że skradziono mu dokumenty, laptopa. Za jego plecami stała kobieta i chłopiec (!), chyba już trzynastoletni… opowiedział mi o cukrzycy swojego dziecka, o tym, że przyjechali spod Iły (gdzie do cholery jest Iła?!), o swoim roztargnieniu i nieszczęściu. Przedstawili się i dali swój nr telefonu, poprosili o pożyczkę. Na benzynę, na powrót do domu…

Wysłuchałam. Nie miałam przy sobie gotówki. Poszłam do bankomatu…

Obiecali, że następnego dnia oddadzą pieniądze. Że zostawią w umówionym miejscu.

Poprosili o autograf…

Pożegnaliśmy się życząc sobie szczęścia…

 

Minęły trzy dni.

Możecie w to nie uwierzyć, ale ja naprawdę chciałam, żeby okazali się uczciwymi ludźmi…

Nazywajcie mnie naiwniaczką,

Ale mimo wszystko wolę to niż utracenie wiary…

Choć się zawiodłam…

 

Następnym razem będę rozdawała w bilonie ;)

 

 

Ale nie jestem jedyna…

 

            M. szła ulicą, gdy zaczepił ją kilkunastoletni chłopiec. Poprosił o zakup obiadu, nie jadł nic ciepłego od czterech dni… poprosił o obiad w najbliższej restauracji – KFC.

M. spojrzała głęboko w oczy chłopaka. Nie mogła odmówić. Powiedziała „zgoda”.

I wtedy chłopiec się odwrócił i powiedział…

„jest jeszcze ze mną siedmiu moich kolegów, dla nich też proszę coś kupić”.

 

I M. kupiła…

           

 

            Dobrze, nabrałam się jeszcze na ciążę u Cyganki. I pewnie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie wiek kobiety. Była grubo po sześćdziesiątce…

 

            I za każdym razem, w takich sytuacjach myślę sobie, że może jednak zrobiłam coś dobrego, że zapłaciłam za profesjonalną, fachową i dobrą ściemę. A za głupotę trzeba płacić. I nagradzać profesjonalizm (?). I że mnie też wiele osób pomogło i bez tej pomocy nie dałabym sobie rady. Że dzięki niej przejechałam „6 stolic w 6 dni”… i wreszcie, że te pieniądze im były potrzebne bardziej niż mnie…

 

No cóż…

Na zdrowie!

 

Choć nadal jest mi trochę przykro… 


Podziel się

komentarze (1073) | dodaj komentarz

nazywajcie mnie naiwniaczką

poniedziałek, 17 listopada 2008 23:46
poproszono mnie zebym wstrzymała się jeszcze z wpisem, żebym dała komuś szanse... dobrze, więc daję Panu szanse... 
a później, jutro opublikuje słowa... 

walczę ze swoim aparatem, nie umiem wkleic buta :)
przepraszam,
jutro znow wstaję o 6 rano... 

ale jutro też będzie odrobina przyjemności - 
koncert Ayo w radiowej Trojce, bądzcie razem z nami - nastawcie Trójke

spać... 

Podziel się

komentarze (229) | dodaj komentarz

walcze z wklejaniem zdjec na strone.

środa, 12 listopada 2008 2:23
pozdrawiam 
wasz nocny Marek... 

a jak juz przewalcze to pokaze jakie mam fajne buciki ;)

Podziel się

komentarze (166) | dodaj komentarz

sobota, 16 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 687 112  

JESTEM NA TAK!