Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 085 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Lubię to

Missiu



dream team

piątek, 30 sierpnia 2013 20:58

czekamy aż nas wpuszcza na spotkanie we Wrocławiu ;)

przedstawiam Wam "dream team" 

Kot - włosy 
Bartłomiej (ten sam od tych "fantastycznych" ostatnich zdjęć na moim blogu :p ) - stylizacja 
Olga - make-up 

bardzo Wam dziękuję :* 

 

photo.JPG

 

ps. wczoraj Wrocław fantastyczny!  dziś Grudziądz z przytupem :) jutro Pułtusk i Warszawa ... 

totalna energia ! 
wróć - "POWER"! ;)) 


Podziel się

komentarze (97) | dodaj komentarz

kreacje na nasze weekendowe spotkania Oriflame ;)

środa, 28 sierpnia 2013 11:16

oto propozycje Bartka : 

 

Screen Shot 2013-08-28 at 11.08.58 AM.png

 

 

Screen Shot 2013-08-28 at 11.09.20 AM.png

 

Screen Shot 2013-08-28 at 11.09.07 AM.png

 

i zupelnie klasyczna "mala czarna" 

z niespodzianką z tyłu : 

 

Screen Shot 2013-08-28 at 11.09.32 AM.png

 

Screen Shot 2013-08-28 at 11.09.40 AM.png

 

 a na koniec jeszcze okulary Dolce&Gabbana,

w których się bez pamięci zakochałam: 

 

Screen Shot 2013-08-28 at 11.09.53 AM.png

 

 

po tej serii szpilek poprosiłam Go też, żeby przygotował coś do jeansów i butów na płaskim (Reebok! ;) 

więc mam nadzieję, że odnajdzie się i w sportowej stylistyce 

 

 

 

i co sądzicie o tych kreacjach ? 

jakiś faworyt? 


Podziel się

komentarze (400) | dodaj komentarz

w tym tygodniu...

wtorek, 27 sierpnia 2013 22:06

 

mam trochę "stresa"... 

 

już dawno Wam pisałam, że to jest dla mnie najciekawsze

w mojej umowie z Oriflame - spotkanie z konsultantkami (konsultantami) 

i wreszcie ten moment nadchodzi ... 

 

Wrocław, (czwartek) 

Grudziądz, (piątek) 

Płock (sobota) 

i Warszawa... 

 

w każdym z miast 600 konsultantek i konsultantów ;) 

a w Warszawie nawet 2000! 

 

stres jest. 

mimo, że temat znam,

tzn. nie będziemy (chyba) rozmawiały o niczym innym, jak o naszych

doświadczeniach wokół kosmetyków Oriflame... 

( a może nie...?) 

to jednak ciekawa jestem tego, jak mnie przyjmiecie... 

 

mam nadzieję, że "zdam ten egazmin" 

i już z góry chciałam podziękować za dotychczasowe wsparcie 

i te spotkania, które napawają mnie optymizmem. 

w końcu "konsultantki" to moja Olga, moja Hania,

moje dziewczyny z Mazur,

Kasia i Beata, 

i pozostałe. 

więc chyba jednak nie ma się czego bać, bo trochę już Was znam ;) 

 

 

 

dziś przyszedł do mnie Bartek-stylista

i zaproponował kilka ciuszków na nasze spotkanie... 

jak tylko Wrzaskun pójdzie spać... (3 w nocy?) 

to chętnie pokaże Wam kilka zdjęć, 

bo może jednak coś bardziej na "TAK" a coś mniej ...? 

 

 

 

aaaa.... 

kotki dwa... 

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (175) | dodaj komentarz

każdy dorosły jest ... dorosły i wie co robi...

wtorek, 20 sierpnia 2013 19:34

 

poniżej kilka komentarzy mocno selektywnie i nieobiektywnie wybranych 

:) 

a na samym dole mój ulubiony: o byciu "kapusiem" 

:) 

 

no "M" - jesteś mistrzem! 

 

ale wcześniej jeszcze filmik, dla tych co mają własne zdanie, 

że "co ma się stać,  to się stanie..." 

 

 

oto komentarze: 

 

Witam,dzwonienie na policje to chyba przesada, wiem ze przydalaby sie nauczka ale nie mozna sie bawić w policjantkę. Ci ludzie sa dorosli i to oni podejmuja decyzje.

| juztynka

 

 

Dziecko krzyczy,patrzy na Ciebie"tym wzrokiem"by go wziac i co nie wezmiesz go??po co dziecko stresowac.wtedy jeszcze latwiej tylko o wypadek,bo kierowca przez krzyk dziecka skupic sie nie moze.Ja mam takie sytuacje,wtedy po prostu Go biore do siebie,uspokajam i probuje znow posadzic w foteliku,moj sposob sie sprawdza.A co ma sie stac i tak sie stanie...

| patrycja221 |

 

 

 

Wezwać policję w takiej sprawie? Rozumiem jak ktoś bije dziecko, dzieje się mu krzywda ale gdy dziecko jest bezpieczne u mamy na kolanach? A może ona miała karmić albo karmila? Albo probowala uśpić pociechę?

| Ewela

 

 

Dzień dobry Pani Aniu, 
mam córeczkę która ma teraz 10 miesięcy. Jest chora ma poważną dysplazję bioder, wisiała na wyciągu,była w gipsie, a później w przeróżnych aparatach ortopedycznych. Nie może jeździć w foteliku bo najzwyczajniej się w niego nie mieści. Mam odpowiednie zaświadczenie od lekarza na to aby córka jeździła bez fotelika. Nie jestem z tego powodu szczęśliwa, ponieważ na własną odpowiedzialność wożę córkę na rękach już od urodzenia, jeździmy bardzo daleko do lekarzy i czasem nie jedna matka puka się w czoło jak mnie widzi z dzieckiem na rękach....ale co mam zrobić jest mi po prostu przykro.Chciałabym aby malutka mogła siedzieć jak inne dzieci w foteliku....takie życie.Dlatego proszę wziąć pod uwagę fakt,że może to dziecko, które Pani widziała nie mogło siedzieć w foteliku.Pozdrawiam mari

| mari

 

 

tłumaczenie,że kiedyś nie było fotelików jest słabe moim zdaniem..nie było też pampersów - mamy używać tetry? kobiety rodziły w polach i domach...ale nie mówi się ile dzieci umierało w tamtych czasach na syfa,brak higieny i w wypadkach...po to to jest by korzystać...i dla mnie nie ma znaczenia czy 100 m czy 10km..moje dziecko ZAWSZE jest w foteliku..a co robią inni? ich sprawa,ryzyko itd..ja nie wiem co bym zrobiła..pewnie popukałabym się w czoła i pokiwała z dezaprobatą do matki...

| Ana88

 

 

Gdyby nie fotelik i to ze mój synek był w nim to juz by było po nim,po mnie..2 tyg. Temu jakiś idiota, który tłumaczył się że jechał pierwszy raz dana trasa, nie wiedział, że wjeźdża na rondo i uderzył w tylne drzwi samochodu, tam gdzie siedział mój synek... Gdyby nie fotelik...

| Aga |

 

Czasami jak wracam do domu z dzieckiem zatrzymuję się pod sklepem do którego mam max.150m wracając z niego czasem mala marudzi żeby usiąść z przodu czasem jej pozwalam ale wtedy zapinam ją pasem. Raz mi się zdarzyło przez 3 lata że mała nie była zapięta jechaliśmy wtedy do szpitala i była praktycznie jedną nogą na tamtym świecie przez lekarza który nie rozpoznał że dziecko ma silne zatrucie i jest skrajnie odwodnione trzymałam ją na rękach i modliłam się żeby jak najszybciej dojechać.

| mamaOliśki

 

 

(…) pod udawanym społecznictwem widzę u pani mentalność usłużnego kapusia, któremu wydaje się, że o wszystko wie lepiej i donosami chce układać życie innym.

| M |


Podziel się

komentarze (4001) | dodaj komentarz

poniedziałek, 23 października 2017

Licznik odwiedzin:  20 148 798  

JESTEM NA TAK!