Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 276 036 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Lubię to

Missiu



Co powinnam była zrobić?

piątek, 16 sierpnia 2013 20:55

 

 

kiedyś prowadziłam audycje w radio Planeta FM. 

czasem tęsknię za wieczorami spędzanymi przed mikrofonem, 

gdy poza prezentowaniem muzyki mogłam z Wami porozmawiać na żywo. 

gdy mogłam zadać pytanie i czekać na Wasze telefony 

słuchać różnych opinii, prosić o wypowiedzi ekspertów... 

 

czasem za tym tęsknię... 

 

gdybym dziś miała poprowadzić podobną audycję 

do tej, którą wtedy prowadziłam, zapewne czerpałabym z życia... 

jak zawsze zresztą. 

 

nie mam już audycji, 

ale mam bloga

 

dlatego chciałam Wam zadać pytanie... 

 

mijałam dziś na Powsińskiej samochód. 

w środku sympatycznie wyglądający ludzie. 

On za kierownicą, 

Ona z tyłu, za nim. 

obok fotelik dziecięcy... 

 

tyle tylko, że dziecko, brzdąc

(wnosząc po rozmiarach główki młodsze od mojego,

choć dokładnie nie widziałam i nie mogę ocenić)

siedziało... 

na kolanach matki (jak sądzę...)

 

kobieta głaskała dziewczynkę (kolorowe spinki we włosach)

po głowie 

i tuliła do siebie... 

 

 

co powinnam była zrobić?

jak się zachować ? 

co Ty byś zrobił, zrobiła? 

 

 

... 

po przeczytaniu kilku komentarzy, że powinnam była wezwać policję... 

dolewam oliwy do dyskusji...

 

o co to wielkie larum? 

przecież tyle pokoleń wychowało się bez fotelików

tyle dzieci jeździło "normalnie, na kolanach", bez pasów

i jakoś żyjemy...

 

 

ech... chyba brakuje mi rozmów na żywo i audycji... ;) 

 


Podziel się

komentarze (182) | dodaj komentarz

rąbek tajemnicy...

czwartek, 08 sierpnia 2013 15:54

 

photo.JPG

 

photo2.JPG

 

photo3.JPG


Podziel się

komentarze (117) | dodaj komentarz

WRÓCIŁAM

środa, 07 sierpnia 2013 22:23

 

 

do pisania bloga też wracam 

ale czyż nie mówiłam że moja nieobecność jest usprawiedliwiona ?! 

mówiłam ;) 

 

od trzech dni jestem w pracy, 

i kolejne trzy nie zapowiadają się leniwie... 

chciałabym uchylić Wam rąbka tajemnicy, 

ale prawdopodobnie ktoś bardzo by na mnie krzyczał... 

 

dlatego przeglądam zdjęcia z wakacji, 

bo może mogę Wam jeszcze coś pokazać ze słonecznej Italii ... 

(choć i Polska pod tym względem - słonecznym nie pozostaje w tyle... 

więc może jednak to prawda i "Warszawa jest jak Rzym"!? ;) ) 

 

ale, ale ... 

 

czy Wy- Matki też tak macie, że dopóki było zwierzątko,

miałyście zdjęcia zwierzątka,

albo swoje,

albo Jego,

albo czegokolwiek. 

a jak się pojawiło Ono, 

to już tylko Ono jest na zdjęciach i w zasadzie nic więcej? 

ew. Ono ze zwierzątkiem,

z Tobą,

z Nim,

z czymkolwiek...  ?

 

 

Więc...

oto tych kilka zdjęć na których nie ma Córy...

 

udało mi się całkiem niespodzianie wyskoczyć

do Rzymu na jeden dzień

i sześć par butów ;)))

buty będą obfotografowane przy innych okazjach

(dam chłopakom zarobić na chleb i nie będę ich teraz pokazywać na blogu)

 

 

fotografowałam więc Rzym.

zanim wsiąknęłam w sklepy i knajpy...

 

Panteon: 

Screen Shot 2013-08-07 at 9.45.47 PM.png

 

ja: 

 

 

Screen Shot 2013-08-07 at 9.46.31 PM.png

 

Fontanna di Trevi i trochę mnie... 

 

Screen Shot 2013-08-07 at 9.46.49 PM.png

 

udało mi się zrobić jedno (!) zdjęcie jedzenia, 

na którym nie ma Córy 

 

Screen Shot 2013-08-07 at 9.31.19 PM.png

ja wiem - toż to jawna kpina! 

 

udało mi się też sfotografować dwie dziewczyny udające się na ślub. 

obrazek wyjątkowo malowniczy,

bo szły w klapeczkach toskańskimi bezdrożami - szutrem,

w łapkach trzymając szpilki. 

niestety uchwyciłam je dopiero jak mnie minęły. 

ale wesele podobno było znakomite! 

i nawet doszło do nieoczekiwanej zamiany miejsc, 

co rozplotkowani i rozgorączkowani nowym romansem Włosi

z małej wioski w której wesele się odbywało 

opowiadali sobie śmiejąc się i dowcipkując... 

 

Screen Shot 2013-08-07 at 10.08.28 PM.png

 

był jeszcze jakiś niezidentyfikowany robak.

okropieństwo. cały czas siedziało na lawendzie.

jeśli wiecie co to - piszcie, bom bardzo ciekawa ... 

 

Screen Shot 2013-08-07 at 9.47.11 PM.png

 

 

no i to tyle... 

koniec... 

nie zrobiłam sobie zdjęcia biustu, jak to ostatnio modne

(a wierzcie mi - jest co fotografować ;) )

ani pupy, ani nawet jak wskakuje do basenu... 

nie mam zdjęć swojego ulubionego steka, 

ani romantycznego zachodu słońca... 

 

... i muszę jakoś z tym żyć :) 

 

 

aż tu wracam do Waw 

i czytam o sobie, że "planuje napisać książkę" 

znowu!? !!

i do tego już ktoś nawet wie, że będzie to poradnik! 

dotyczący macierzyństwa!  no, no !

i zapewne będzie bogato ilustrowany ;) 

 

pozwólcie, że się do tego odniosę jednym słowem: 

 

BZDURA! 

 

nie planuję, nie planowałam (nigdy)

i nie myślę o planowaniu napisania jakiejkolwiek książki. 

ani nawet o przepisaniu swojej książeczki mieszkaniowej ;) 

 

ściskam Was wieczorową porą 

i zapraszam na spektakl w sobotę w Mikołajkach :)) 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (811) | dodaj komentarz

niedziela, 17 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 691 799  

JESTEM NA TAK!