Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 168 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.

czwartek, 26 kwietnia 2012 20:33

 

Moje Drogie Panie,


oto wpisy, które podobały mi się najbardziej, wzruszyły mnie, rozbawiły …

będę wybierała spośród poniższych (miłej lektury):

 


 

dodano: 25 kwietnia 2012 12:06

gdybym miała zrobić 3000 kroków... zapobiegawczo wsiadłabym do samochodu, żeby nie zedrzeć podeszwy w butach ;)

autor m_o_n_i_k_a88

 

dodano: 25 kwietnia 2012 12:57

gdybym mogła zrobić 3000 kroków poszłabym spełniać marzenia, podobno są one na wyciągnięcie ręki, więc wystarczyłoby mi te 3000 kroków, a jeżeli coś by jeszcze zostało poszłabym do moich bliski spędzać z nimi miło czas, tak po prostu.. :)

autor monika

 

dodano: 25 kwietnia 2012 13:09

(…) przypomniałabym sobie motto mojej babci: „Jeśli kobieta walczy o swoje marzenia, to tylko w szpilkach."  Amen

autor mala_znajda

 

dodano: 25 kwietnia 2012 14:58

do diabła bym poszła:)

autor dorotczyni

 

dodano: 25 kwietnia 2012 15:16

Pani Mucho, pani Mucho ! I drogie panie - idźcie po rozum do głowy, a po drodze kupcie jakiś eko- tani papier toal, żółte kocyki i koniecznie kajal

autor zniesmaczony

 

:)) Drogi Zniesmaczony, zobaczę Cię tu, na forum jeszcze parę razy i zacznę podejrzewać, że czytasz nas regularnie ;)

 

 

dodano: 25 kwietnia 2012 16:04

Witaj Aniu :) Aktualnie jestem w 4 miesiącu ciąży i z ogromnym zaciekawieniem śledzę Twój bloog by nabrać już trochę doświadczenia szczególnie, że to również moje 1-sze maleństwo... A te 3000 kroków z pewnością przybliżyłoby mnie do bliższego już spotkania z maluchem :)

autor klaudiar

 

dodano: 25 kwietnia 2012 15:55

Gdybym miała te buty i miała bym zrobić w nich 300 kroków poszła bym w nich na cmentarz pokazać dla dziadka, że mam buty od Anny Muchy. Jednak marzenia się spełniają:)

autor Karolaa

 

dodano: 25 kwietnia 2012 15:50

Witaj Aniu!!! Gdybym jakimś cudem wygrała konkurs dotyczący testowanego przez Ciebie obuwia i otrzymała ukochane buty REEBOK EASY TONE z pewnością pobiegłabym w te pędy po zakupy. Przy dwójce maluchów(+ mój mąż) moja lodówka w szybkim tempie się opróżnia, a do tego te pieluchy, książeczki, piłeczki.....Po przejściu 3000 kroków moje pośladeczki znacząco byłyby w lepszej formie to i mężowi by się spodobało. A na wieczór to i szpilki by się przydały :) Gorąco pozdrawiam

autor anets0

 

dodano: 25 kwietnia 2012 15:41

A gdzie ja mogłabym pójść...pewnie tam gdzie codziennie, czyli: łóżeczko Małej------kuchnia i butla z mlekiem-----pokój-------łazienka------pokój------kuchnia i tak 100razy potem na dwór i znowu-------plac zabaw-----boisko-------sklep-------plac zabaw--------piaskownica--------rykkkkkkk i do domu--------pokój--------łazienka--------kuchnia i tak w kółko. Co by się zmieniło gdybym miała extra buty? Prawie nic oprócz tego, że miałabym WIELKI UŚMIECH NA TWARZY i WYSOKO UNIESIONĄ GŁOWĘ:-) a nie smętną minę w adidasach. Ściskam wszystkie MAMy:)

autor MamaAlicji

 

 

dodano: 25 kwietnia 2012 16:06

Mucha, Ty chyba nie czytasz komentarzy. Zasada nr 1 brzmi: nie tłumaczyć się, nikomu z niczego. Nie warto. Ogarnij się. :) Odpowiadam też na zagadkę: gdybym miał 3000 kroków do zrobienia, odwiedziłbym 300 kochanek. :) Pozdrawiam.

autor konrad

 

Konrad, dla Ciebie ściągnę męskie  Easy Tony ;)

 

 

dodano: 25 kwietnia 2012 17:57

Droga Aniu! Jak to zwykle bywa, w naszym kraju każdy z nas chce mieć coś od sławnej osoby (celebrytki) ja również ... Mam również CÓRKĘ z tego samego miesiąca co TY i nawiązując do Twojego pytania „dokąd byś pobyś poszła, gdybyś miała 3000 kroków do zrobienia" więc bym poszła do supermarketu kupić mojej CÓRCE pampersy BAMBINO (bo jest dla mnie całym życiem i dla niej te 3000 kroków zrobiłabym na 100%) MOP, POMARAŃCZE,ITD. Dla tego łączę się z Tobą bo tanie nie oznacza złe dla naszych dzieci a po co przepłacać można Małej kupić coś co jej się na pewno przyda... Pozdrawiam

autor Ola

 

:))

 

dodano: 25 kwietnia 2012 19:06

Świetne pytanie. Jak to gdzie na zakuupy .... ;D

autor Marlencia31

 

 

dodano: 25 kwietnia 2012 20:15

Pracowałam kiedyś w japońskiej firmie i jednym z moich zadań było przeprowadzenie wywiadu z naszym japońskim współpracownikiem. Wywiad miał dotyczyć jego wrażeń związanych z pobytem w PL, tego, co mu się podoba, co nie itp. Jedno z pytań, które zadałam, dotyczyło zaskoczenia - tego, co było największym. Usłyszałam, że nie przestaje go zadziwiać idea spaceru - to, że ludzie idą gdzieś, żeby pochodzić, bez celu, bez planu, że idą bez sensu, marnują swój czas. Gdybym miała przejść 3000 kroków chciałabym podczas nich pomarnować czas - zobaczyć kwitnące mlecze, poczuć promienie słońca, rozpiąć kurtkę, poczuć, jak płynie krew, zauważyć, w jaki sposób mam zgrane ruchy rąk i nóg, odpocząć i idąc - zatrzymać się. 3000 kroków mam też pewnie do przystanku autobusowego skąd jadę do pracy, do sklepu spożywczego i do wielu innych miejsc, które odwiedzam, ale tym razem chciałabym o nich nie myśleć, nie myśleć o celu drogi, o czasie, pieniądzach, obowiązkach, po prostu iść ciesząc się samą drogą. Pozdrawiam!

autor karmelowa256

 

dodano: 25 kwietnia 2012 20:30

kurcze...poczytałam komentarze i jestem w kropce...nie mam dziecka, do pracy mam niedaleko, jestem szczęśliwa z moim partnerem...co tu napisać:)) hmmmm no tak, mam przecież Dore i Babla:) z nimi pokonuje dziennie naprawdę duuużooo kilometrów....i żeby mi było miło, moja mama znów postawiła mnie przed faktem dokonanym i wzięła następnego biedaka ze schroniska...i choć one maja naturalne, miękkie poduszki jako buty:) ja potrzebuje nowej dostawy:)) liczę na panią...:))) pozdrawiam.

autor ivi_eva

                       

dodano: 25 kwietnia 2012 20:29

Gdzie? wszędzie w tych butach mój tyłeczek musiałby wyglądać zajebiście ;)

autor Marlencia31

 

dodano: 25 kwietnia 2012 21:47

Przeszłabym plażę w Darłówku.

autor Alina

 

dodano: 25 kwietnia 2012 22:21

WG UCZONYCH Z AMERYKI kobieta - matka dziennie przy dziecku robi około 9 tysięcy kroków;)))))) wiec już wiadomo co bym zrobiła w tych butach- przechadzkę w domu wśród zabawek pieluch garów- wokół codzienności;) oby były wygodne;) bo wdepniecie gola stopa w klocka lego boli;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

autor agnese

 

dodano: 25 kwietnia 2012 22:05

Gdybym miała 3000 kroków do zrobienia, udałabym się na spacer na Powiśle w niedzielę rano. Z Placu Trzech Krzyży zeszłabym do parku, przechodząc koło Teatru Buffo, potem widowiskowymi schodami na dół i prosto w gąszcz pustych jeszcze o tej porze alejek. Potem za Sejmem do Placu na Rozdrożu i na koniec do Łazienek Królewskich. Tam usiadłabym w amfiteatrze, podziwiała stroszące się pawie, skorzystała z wiosennego słońca i oddała się przyjemnej lekturze. A przy takiej scenerii zrobienie kolejnych 3000 kroków byłoby tylko przyjemnością. Warszawa jest piękna! Agnieszka :)

autor agnieszka

 

dodano: 25 kwietnia 2012 22:51

Poszłabym z córką spełniać swoje marzenia, by pokazać Jej, że można...

autor Judy

 

dodano: 25 kwietnia 2012 22:50

Oddałabym te 3000 kroków mojej mamie, która od lat nie może zrobić ani jednego …

autor kahet

 

dodano: 25 kwietnia 2012 22:49

I tu Was mam Drogie Panie ponieważ mieszkam w małej mieścinie i chociaż raz mam więcej możliwości bo wszędzie blisko :) a więc... 3000 kroków... Ulubiony sklep ?? nieee... już się zaopatrzyłam dość w letnią kolekcję. Najlepsza Fryzjerka w mieście ? kolejny new look po czym mój Kochany mężczyzna nawet nie zauważy nowej fryzura, nie będziemy się denerwować :) ta sympatyczna kosmetyczka która robi mistrzostwo na paznokciach ? przy mojej małej córci długo nie wytrzymają... A może ta kawiarnia za rogu w której serwują pyszną Latte i najlepsze eklerki w okolicy ?? Pewnie ! W końcu mam najnowsze buty które w drodze powrotnej wymodelują moją pupę i nogi w trakcie chodzenia... W takim razie proszę o dokładkę bo w końcu po kaloriach nie będzie ani śladu :) czasami warto zainwestować w chwilę dla siebie i pozwolić sobie na troszkę przyjemności. A co ! :)

autor Darunia

 

dodano: 25 kwietnia 2012 22:44

Mówią, że do zakochania 1 krok. Więc co uda zrobić się z 3000? rozkochać w sobie pół wojska :-)

autor lekka

 

dodano: 25 kwietnia 2012 23:21

Cześć, 3000 kroków poszłabym wszędzie , ale szczególnie tam gdzie ktoś byłby w stanie mi i mojemu mężowi pomóc w spełnieniu naszego największego marzenia , którym jest posiadanie dziecka .... na razie mamy ciągle pod górkę , ale może z parą magicznych butów byłoby lżej nieść ten ciężar ;) p.s. pozdrawiam i życzę dużo pozytywnych myśli i energii na każdy kolejny dzień no i buźka dla maluszka :********

autor Monika

 

dodano: 25 kwietnia 2012 23:17

poszłabym do osoby, której zawdzięczam wszystko, która się dla mnie poświęcała i nadal to robi .... chociaż proszę ją żeby teraz zrobiła coś tylko dla siebie ... chciałabym żeby w końcu poczuła się kobieco, nie jak kobieta zbliżająca się do 60tki ale piękna kobieta po 50 ... chciałabym chociaż w drobny sposób odwdzięczyć się za poświęcone nam lata, dni, miesiące i móc zrobić coś dla niej TYLKO dla niej .... zabrałabym buty, dodała napis - za to że jesteś - zawsze - i poszła do mojej mamy .. poszłabym do mojej mamy nie dlatego że zbliża się dzień matki, który jest raz w roku ale dlatego, że każdego dnia o niej pamiętam i nigdy nie zapomnę..

autor Asali

 

dodano: 26 kwietnia 2012 9:11

3000kroków...nawet bym pobiegła... z radości , miłości i szczęścia, bo właśnie się dowiedzieliśmy, że będziemy mieć długo oczekiwanego DZIDZIUSIA. Biec nie będę, ale codziennie będziemy spacerować, żebym mu mogła pokazywać, jak piękna jest wiosna, potem lato i jesień, a w zimę będzie już z nami:) 

autor Magda P.

 

dodano: 26 kwietnia 2012 9:05

A mnie się nie chce nigdzie iść. Po całym dniu jestem tak zmęczona, że jedyne o czym marzę to iść spać. Następnego dnia przeżywam Dzień Świstaka i tak od poniedziałku do piątku ( pobudka, szybka toaleta, śniadanie, wyprawka do przedszkola, buziak na pożegnanie, pędem do pracy, z pracy do przedszkola, z przedszkola po zakupy, do domu, przygotowanie obiadu, kąpiel, kolacja, buziak na dobranoc, kąpiel, spać!!!) Chyba w ciągu dnia robię więcej niż 3000 kroków :-) Ale... gdybym miała jeden wolny dzień, od wszystkiego, to pewnie poszłabym gdzieś, gdzie jest cisza i spokój. Pozdrawiam.

 autor Etiopka

 

dodano: 26 kwietnia 2012 9:03

3000 kroków ...to i tak za mało, kochane. mam 30 lat i 3 dzieci, same trójki, ale dopiero przy tym trzecim dziecku odkryłam że jestem kobietą, nabrałam kształtów i pewności siebie, zamieniłam trampki na obcasy a dresy na mini, no i ...faceta na nowszy model, przy mojej trójce jestem ciągle w biegu, wszędzie się śpieszę a poszłabym wiecie gdzie?...złożyć papiery na studia, raz się żyję, a co!!! 

autor dranica

 

dodano: 26 kwietnia 2012 9:25

Trzy tysiące kroków przeznaczyłabym na dojście do portu, aby chociaż przez tydzień z paczką przyjaciół przenieść się w zupełnie inną rzeczywistość - a uwierzcie mi, nie znam lepszego uczucia, jak to, kiedy czujesz krople wody na swojej skórze wraz z promieniami słońca, znajdujesz się na środku jeziora, a tafla wody jest tak przejrzysta i spokojna, że rozpływasz się w tej ciszy, albo tak wzburzona, że fale unoszą cię i kołyszą. A wieczorem dobijasz do portowego zgiełku, w którym jest mnóstwo żeglarzy, pijesz wino, śmiejesz się, tańczysz przy ognisku i słuchasz najciekawszych opowieści, albo dobijasz na dziko, gdzie nie ma ludzi, jest tylko nietknięta natura, na łące rozkładasz koc, relaksujesz się, a potem siadasz na pomoście, patrzysz na zachód słońca i rozmyślasz, i rozmawiasz o życiu, o poglądach, o problemach, a innym razem, dopływasz do portu, a tam zaczyna lać deszcz i zbiera się na burzę, a Ty zaszywasz się w zamkniętej łódce, włączasz ulubioną muzykę i grasz w karty do rana, a rano wstajesz i zanurzasz się w wodzie ciepłej jak zupa i czujesz, że do życia nie potrzeba Ci nic więcej! 

autor kmdb

 

dodano: 26 kwietnia 2012 9:50

3000 kroków... poszłabym w miejsce w którym mogłabym odnaleźć  siebie... kiedyś zabawna, wesoła, towarzyska... dziś mama dwóch chłopców 6 i 3 letniego... totalnie pogubiłam się w tym świecie... nie mam pomysłu na siebie nie potrafię odnaleźć stylu... zakupy to dla mnie koszmar... próbowałam kilkanaście razy cos sobie kupić ale widok tych wszystkich wieszaków regałów z odzieżą przyprawia mnie o dreszcze, zaczynam się dusić i zawsze uciekam... z dzieciakami nie ma problemu, dla nich zawsze znajdę cos fajnego:))) szkoda ze strąciłam swój dawny styl, chciałabym wyglądać na sexi, fajna, szałową, odlotowa mamuśkę... ale nie potrafię... może kiedyś się odnajdę... kto pomoże????? 

autor efka277

 

dodano: 26 kwietnia 2012 10:55

Najprawdopodobniej po rozum do głowy :) 

autor Aga

 

dodano: 26 kwietnia 2012 10:54

Ania, gdyby to mi przypadły takie buty, to przebiegła bym w nich te 3 tys kroków , z pewnością miałabym pęcherze ale to nic.... Później oddala bym je na licytację Wielkiej Orkiestry, albo na jakąś aukcje która wspomogła by dzieci Z Zespołem Downa ,bo takie dziecię mam i je najstraszniej na świecie KOCHAM .Ucałowania dla Twojej dzidzi Aneczko J  

autor Justyna

 

dodano: 26 kwietnia 2012 11:08

3 tys kroków to uśredniając 3 km :) Poszłabym odzyskać moje Zdrowie. Banalne, dopóki JEST. Poszłabym nawet dalej, w butach niewygodnych czy boso, byleby do mnie wróciło i zagościło na zawsze albo o jeden dzień dłużej :) Niestety, to nie amatorski teatrzyk kukiełkowy, nikt nie napisze sprzyjającego scenariusza. Plan jest taki - zmierzyć się, wygrać i pamiętać o tym, co w życiu najważniejsze. TAK BĘDZIE !!! :) Pozdrawiam Pani Aniu

autor Edyta

 

dodano: 26 kwietnia 2012 11:43

Stoję nad przepaścią, lecz nie widzę niebezpieczeństwa. Właśnie kończę studia i straciłam pracę więc stoję nad przepaścią. Przecież powinno być odwrotnie. Miałam skończyć studia w terminie i iść do wymarzonej pracy. Jednak stało się odwrotnie. Praca fru i po co te studia. Dziś z pewnością bym ich nie wybrała po raz drugi. Stoję nad przepaścią ale wcale się nie boję. Mam przy sercu ukochaną osobę, która wskoczy za mną w ogień i milion możliwości. Stoję nad przepaścią i nie boję się skoczyć. Mając 3000 kroków idę naprzód dumna z siebie, a gdzie dojdę zobaczymy 

autor e

 

dodano: 26 kwietnia 2012 12:23

Poszłabym w cholerę, tak mam juz dość polityki, tematów np związanych z Waśniewskimi, podwyższenia wieku emerytalnego itp. 

autor Wiesia

 

dodano: 26 kwietnia 2012 12:34

3000 kroków ku pełni mocy. Pracuję z niepełnosprawnymi. I niecały miesiąc temu ratując dziewczynę spadłam ze schodów. Uszkodziłam sobie kolano. Chwilowo mogę pomarzyć o kilku krokach bez bólu. Ale właśnie fakt, że jak obiecał lekarz (ha! i temu nawet zaufałam:)) do wakacji powinnam znowu normalnie chodzić. I wtedy cały odkryję świat na nowo. Kochając, pragnąc, żyjąc pełnią, uśmiechając się do słońca. Jeszcze piękniej realizując siebie w życiu. 

autor goni

 

dodano: 26 kwietnia 2012 13:38

no i co tu napisać, skoro wszyscy się tak pięknie rozpisują!? i tak wiem, że ktoś inny wygra te buty.. nadmienię tylko, że te 3ooo kroków przetańczyłabym z moim Gosikiem :) najbardziej zmysłowo i rozbrajająco ruszającą bioderkami moją córcią. kropka ;) 

autor Nola

 

dodano: 26 kwietnia 2012 14:03

Poszłabym po rozum do głowy- może nie jest jeszcze za daleko ;) 

autor Gabr


dodano: 26 kwietnia 2012 14:11

poszłabym wtulić się w ramiona mojego kochanego męża. A z nim przeszlibyśmy w tych butach jeszcze więcej niż 3000 kroków...

autor nika

 

dodano: 26 kwietnia 2012 14:46

A ja wreszcie może bym zdążyła za moim 7-latkiem z ADHD. i poszła z nim na koniec Świata i jeszcze dalej  

autor Malenkaja

 

dodano: 26 kwietnia 2012 14:32

3000 kroków, tak dużo ,a zarazem niewiele, co bym z nimi zrobiła zapytałam dziś siebie. Poszłabym w kierunku Polski, tak dawno tam nie byłam Do domu rodzinnego bym zastukała, przyjaciół odwiedziła. Z rodzicami porozmawiała, siostrę przytuliła. oni są strasznie daleko, bardzo się za nimi stęskniłam. Choć mam tu swój mały świat męża, dzieci, dom i psa , czasami mam takie dni ze chciałabym w Polsce być. Choć nie jest mi tu źle i wiem że kochają mnie dziś mam płaczliwy dzień i wszystko drażni mnie weszłam na twoja stronę pomyślałam ze napisze sobie gdybym wygrała te buty przeszły by w mig moje smuty. tak sobie siedzę rymuje lepiej się przy tym czuję ślę śliczne pozdrowienia no i serdeczne życzenia!

autor benia

 

dodano: 26 kwietnia 2012 15:31

Do taty na bliny;) 148 km= 3000 kroków xD Bliny Marka są najlepsze;) 

autor sierszi

 

dodano: 26 kwietnia 2012 15:12

Poszłabym z Hanią (córeczką) na łąkę szukać czterolistnych koniczyn. Kiedy byłam mała, robiła to ze mną mama, której dzisiaj bliżej do pracy niż do mnie. Tęsknie czasem do takich chwil.

autor klebek_nerwow

 

dodano: 26 kwietnia 2012 14:56

Oddałabym te 3000 kroków mojemu mężowi, który nie chodzi... 

autor agula

 

dodano: 26 kwietnia 2012 15:50

Jeśli miała bym zrobić 3000 kroków to spróbowałabym pójść do mojej przyjaciółki, która mieszka aktualnie w Gdańsku, aby chociaż przez chwile z nią normalnie porozmawiać i nie zaprzepaścić 12 lat cudownej przyjaźni :)

autor Patrycja

 

dodano: 26 kwietnia 2012 19:16

A ja bym w tych butach poszła po swoją lepszą kondycję, seksowniejszy wygląd, pięęęęęęękną sylwetkę. W zasadzie pobiegła. Pobiegłabym pozbywać się kilogramów, centymetrów i cellulitu. Pobiegłabym z domu na poznańską Cytadalę, albo i nawet na koniec świata! :D

autor sunfree

 

dodano: 26 kwietnia 2012 11:02

Witaj Aniu! Jak bym miała Takie wspaniałe buty to codziennie chodziłabym na spacery z dziećmi z pracy bo sami nie mogą opuszczać placówki i ciągle szczególnie teraz proszą aby z nim iść gdzieś na spacer bo maja dość siedzenia w budynku, pracuję z Młodzieżą w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii, jest to młodzież, która w którymś etapie swojego życia zbłądziła na zły tor ,która nie ma lekko w życiu, wszystkiego im brakuje a my nie jesteśmy w stanie im wszystkiego zapewnić. Także jeśli coś Ci się znudziło np. ubrania, których naprawdę nam brakuję my chętnie przyjmiemy wszystko. Może jestem bezpośrednia, ale kocham swoja pracę i szkoda mi tych dzieci. Podaję swojego emaila agnesch3@interia.pl będziesz miała ochotę coś przesłać to z góry serdecznie dziękuję i nie chce nic wymuszać ale zamiast wyrzucać to chyba lepiej kogoś obdarować a będzie nam to kiedyś wynagrodzone. Pozdrawiam Aga z Lipska n/ Wisłą

autor agnesh

 


Podziel się

komentarze (226) | dodaj komentarz

... i żeby na waciki też wystarczyło!

środa, 25 kwietnia 2012 11:36

 

 

ależ się rozpętała dyskusja! :)

a wydawałoby się, że żyjemy w wolnym kraju i każdy może wciągać na pupę to, na co ma ochotę... 

a że nie przepłaca... :)

już napisałam, że wolę wydać na fundusz edukacyjny,

niż na coś, co w efekcie końcowym ląduje w koszu... 

a! i dla niedowiarków (choć pewnie i tak Was nie przekonam)

nie dostałam ANI grosza od producenta w/w pieluch! 

ani od producenta pomarańczy, plastikowych torebek, czy wózków z supermarketu, ani producentów mopów ;))

 

Kajal opisałam także dlatego, że żądanie za ten kosmetyk więcej niż 10zł jest zdzierstwem. koniec i kropka. 

 

ale skoro to tak bardzo niektórych boli - to uprzedzam - następny wpis będzie o butach, które aktualnie testuje... 

i chętnie się nimi podzielę. mam dwie pary do oddania :) (rozmiar nie ma znaczenia ;) 

napisz dokąd byś poszła, gdybyś miała 3000 kroków do zrobienia... 

 


Podziel się

komentarze (1204) | dodaj komentarz

jestem EKO czyli o tym jak pupa mojego dziecka stała się najważniejsza

niedziela, 22 kwietnia 2012 20:29

 

no i wydało się.

jestem EKO.

Ale bez obaw. Nie zacznę gotować mydła do prania, ani uprawiać kaszy jaglanej na balkonie :)

Nie zrezygnuje tez z pieluch jednorazowych,

choc o pieluchy tu się właśnie rozchodzi. A wszystko zaczeło się od tych zdjęć: 

 

 

 

 

 

 

no bo jak to tak - „zarobiła pół miliona, a używa tanich pieluch”?!

a właśnie, że tak! Bo ja jestem EKO – EKO jak Ekonomia, czy też parafrazując: „Ekonomicznie, kobitki!”.

Nigdy nie byłam szczególnie rozrzutna, a jak mam przepłacać to pięć razy się zastanowię. To co mam, i to ile mam (ulubiony temat tabloidów) zawdzięczam sobie i tylko sobie. Ciężkiej pracy i rozsądnym inwestycjom. (chociaż raz utopiłam pieniądze, ale o tym kiedy indziej ;) ). A wracając do pieluch ...

Ręka do góry, która z nas nie wypróbowała wszystkich dostępnych na rynku pieluch dla swojego dziecka!

Nie widzę!

No właśnie!

I ja też probowałam rożnych pieluch – to jest moje święte prawo konsumenta!

I wybieram te, które najbardziej odpowiadają mnie i mojej Córce, bo koniec końców to Ona ma w tej kwestii decydujące zdanie ;) – po co przepłacać, skoro mówimy o produkcie równie dobrym?! A zaoszczędzone pieniądze – zainwestuje w Małą, bo są ważniejsze rzeczy niż topienie kasy w pieluchy! 


Podziel się

komentarze (451) | dodaj komentarz

co prawda wielkanoc już minęła, ale co tam...

sobota, 21 kwietnia 2012 1:22

 

 

zobaczcie to ! 

 

 

i jak :)) ? 


Podziel się

komentarze (113) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  18 985 596  

JESTEM NA TAK!