Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 593 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Lubię to

Missiu



usprawiedliwienie...

czwartek, 29 marca 2012 17:18

 

 

Pamiętacie, jak Wasze Mamy pisały Wam do szkoły usprawiedliwienia... 

cóż, to se ne wrati... 

czasem żałuję, że już nie mogę mojej Mamy o to poprosić... 

 

ale ponieważ muszę pogodzić wszystko, co się ostatnio w moim życiu dzieje,

a dzieje się (!): 

 - powrót na plan "M jak Miłość" 

 - wybór i wymyślanie wzorów dla LaMillou.pl

 - planowanie nowych ruchów i wpisów na blogu (będzie duża niespodzianka, i co ważniejsze cyklicznie! od kwietnia)

i najszerszy zbiór pt.: "i inne"... 

 

... niestety mam chwilową blogerską lukę :/ 

ale tak to jest jak się bloga pisze samodzielnie ... 

 

w każdym razie chciałam Wam obiecać od kwietnia nową rubrykę! więcej zdjęć!

oraz zapowiedzieć, że dostałam super propozycję, ale ... nie mogę póki co wiele zdradzić ;)

byle do kwietnia! 

wszystkiego się zaraz dowiecie ! 

 


Podziel się

komentarze (161) | dodaj komentarz

najlepsza pizza

piątek, 23 marca 2012 1:43

 

 

o... 

 

widzę po temperaturze i zaangażowaniu niektórych, co bardziej za-jadłych komentujących,

że muszę Wam rzucić coś na pożarcie ;)

z przyjemnością! 

 

o tym miejscu już słyszę od kilku lat! 

"najlepsza pizza w Polsce jest w restauracji na rynku w Nowym Targu!"

nie chciało mi się wierzyć...

Nowy Targ?! 

a gdzie to jest? 

gdzieś tam daleko za górami, za lasami podobno jest najlepsza pizza w Polsce... 

 

jeszcze jedno mi się nie zgadzało. usłyszałam to zdanie od kogoś, do kogo mam absolutne zaufanie w kwestii kulinariów. ktoś kto jest bardzo surowym recenzentem wszelakiej, a zwłaszcza włoskiej kuchni. i wreszcie jest moim ulubionym Włochem ;)

trzeba było sprawdzić. 

i tak, będąc na urlopie pod Zakopanem wsiadłam w samochód i wylądowałam na małym rynku Nowego Targu... a chwilę później przekroczyłam progi restauracji Villa Toscana. 

zaczeliśmy od przystawek - carpacio wołowe (klasyczne, nie marynowane, pysznie chłodne mięsko), carpacio z miecznika z pysznymi borowikami, (nieco pikantne co wyostrzało tylko apetyt...) był też szpinak z oliwą i czosnkiem, bruschetta ze świeżymi pomidorami, bazylią i czosnkiem ... 

 

 

 

było miło... 

a później było już tylko lepiej... 

na stole pojawiły się pizze. ale co to za Pizza! 

marzenie! 

delikatne, pyszne ciasto, bogactwo w swojej prostocie, pyszne składniki, nowe kompozycje, rozmiar (dla tych, dla których to ma jednak znaczenie....) olbrzymi - nie mieściła się na dużym talerzu... dopieszczona, robiona z miłością i dla przyjemności gości. gęsta od smaków na opadającym pod tym ciężarem cieście 

świeżość, rozkosz i delicja !!!

majstersztyk! 

 

 


najlepsza pizza w kraju ! 

słyszałam jak kamień spadał z serca mojego Włocha, bo bał się okrutnie swojego rozczarowania i mnie zawiedzenia 

ale wtedy ja się przestraszyłam... 

bo skoro przystawki były smaczne, Pizza (pisze wielka literą z szacunku dla smaku!) wyborna!

to co będzie dalej. 

zaczęłam się modlić 

"tylko, żeby nie spieprzyli deserów"! 

zamówiłam (nigdy nie umiem się zdecydować) tiramisu (w ciastku) i panna cotte.

ja rozumiem, że na Podhalu lubicie dużo zjeść, ale to była już przesada - ogromne (moim zdaniem za duże) porcje... 

 

 

 


i nie było wtopy! 

 

dlatego z przyjemnością polecam Ville Toscane i najlepsza Pizze w kraju w Nowym Targu.

a kto nie wierzy, niech nie traci czasu i jedzie sprawdzić! 

ceny - pizza ok 20-30 zl (mała-duża)

Villa Toscana w Nowym Targu 

 

Ps. przepraszam, za "nadgryzione" zdjęcia, ale było tak smacznie,

że zapomniałam o robieniu fot ;)


 

 


Podziel się

komentarze (182) | dodaj komentarz

taniej mnie ubierać, niż karmić

środa, 21 marca 2012 21:54

 

 

jest niewiele przyjemności w życiu które cieszą mnie tak bardzo,

że nie umiem i nie chcę z nich rezygnować

(i też nie przyszłoby mi do głowy, żeby rezygnować)

kocham dobrze zjeść!

uwielbiam!

U W I E L B I A M ! 

i wobec ostatnich rewelacji, że jedna z moich koleżanek jest na diecie od trzech !!! lat 

ja wymiękam, przeraża mnie to i współczuję... 

biedna dziewczyna... 

nie umiem myśleć w innych kategoriach... 

dlatego też chciałabym, żeby ten blog był smakowity,

żeby był platformą spotkań ludzi,

którzy lubią dobrze zjeść i mają kubki smakowe... 

 

ale, ale ! 

ponieważ sama jestem bardzo przywiązana do swoich przepisów - dlatego nie zamieniam bloga w kulinarny poradnik. 

raczej wolę opowiadać Wam o świetnych miejscach i polecać knajpy,

do których warto pójść. 

innymi słowy - mam zamiar recenzować restauracje, bary, knajpki, kawiarnie i wszystkie te potrawy... 

 

a pomyślałam o tym już w czasie swojego ostatniego urlopu,

bo ja nie wyobrażam sobie udanych wakacji bez dobrego jedzenia. 

zresztą dla takowego potrafię zboczyć z trasy nawet 150km w jedną stronę

(choć przyznaję, że wolę to robić na włoskich autostradach, niż na polskim offroadzie)

 

ależ się rozpisałam... a jeszcze nie doszłam nawet do tej restauracji,

którą chciałabym rozpocząć nowy cykl na blogu .... 

widzicie, mam w sobie mnóstwo pasji do jedzenia ;)

i złośliwcy wcale nie muszą pisać poniżej, że to widać. 

to DOPIERO będzie widać. na moim blogu. i na tych zdjęciach które będę zamieszczać... 

 

a ponieważ okrutnie się już rozpisałam to jutro napiszę Wam,

gdzie w Polsce można zjeść NAJLEPSZĄ pizzę w kraju! 


Podziel się

komentarze (160) | dodaj komentarz

to musiało kiedyś nastąpić ...

niedziela, 18 marca 2012 21:04

 

 

 

odkąd stałam się Mamą, wiem, że wiele z Was mi się uważnie przygląda. 

jak sobie daję radę (a może pytanie powinno brzmieć "czy daję sobie radę")

z czego musiałam zrezygnować, czy już mam papkę zamiast mózgu,

czy może udaje mi się jeszcze pójść do teatru czy kina 

staram się być na bieżąco. 

staram się, żebyście Wy byli razem ze mną... 

 

no, ale od przeszłości się nie ucieknie... 

 

dlatego napisałam o tym felieton dla (uwaga!) pisma dla Matek! 

czy to nie ironiczne?! 

historia lubi takie zabawy :) 

a Was zapraszam - sięgnijcie do GaGi i przeczytajcie tekst. 

a poźniej napiszcie do mnie. 

 

 


Podziel się

komentarze (102) | dodaj komentarz

czwartek, 27 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  17 619 583  

JESTEM NA TAK!