Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 168 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Lubię to

Missiu



uwodzi mnie, czaruje, zniewala...

środa, 31 grudnia 2008 23:34

            Uwielbiam zapach nowej skóry. Zapach nowych butów, torebek, skórzanej kanapy, zapach paska czy portfela. Albo po prostu zapach Nowego Roku. Bo u mnie nowy rok pachnie skórą. Świeżym, jeszcze nie zapisanym skórzanym notesem. Czarna skórzana okładka i wolna strona na każdy dzień. 365 wolnych stron. nie zapisanych żadnymi planami. nie upstrzone ołówkiem czy tuszem. 365 stron do zagospodarowania, tak jakby wołały do mnie – „możesz robić co chcesz!, nic nie musisz. nie masz planów, żadnych zobowiązań! My jesteśmy dla Ciebie, możesz z nami zrobić co chcesz”.

 

Kuszą mnie te strony.

Uwodzą swoją „dziewiczością”.

 

I co roku się nabieram na tę samą sztuczkę.

 

            Powoli wpisuje daty. Na początek urodziny znajomych i przyjaciół. Później zaplanowane terminy spektakli, kalendarz serialowy, spotkania które są ważne, „rzeczy do zrobienia”, kategoria „na wczoraj”. Wreszcie wpisuje swoje plany, marzenia, wakacje…

Wpisuję też grupę krwi i informację o tym, że noszę szkła kontaktowe.

Informacje o tym, kogo powiadomić w razie wypadku.

 

I tak mój notes powoli się zapełnia…

 

jest moją „pamięcią zewnętrzną”.

zaraz stanę się jego niewolnicą.

Będzie mi wyznaczał „co, gdzie, kiedy” a nawet „z kim”!

będzie do mnie krzyczał z wykrzyknikami, będzie wywoływał wyrzuty sumienia jeśli o czymś zapomnę, będzie się obrażał i śmiał z mojej bezradności, gdy nieopatrznie zostanie w domu… razem z moją komórką zawrzą pakt przeciwko mnie.

 

Będą układać mi życie.

 

Będą je kontrolować.

I znać nawet te najintymniejsze szczegóły.

 

            A po roku, ten wytarty notes, z pomazanymi stronami, poprzecierany na rogach, szaro brązowy od wszystkich życiowych zakrętów zostanie odłożony na półkę z wdzięcznością za wspólnie spędzony rok. Za wszystkie chwile, które warto przechować w pamięci. Za zatrzymanie detali, które składają się w obraz całości. I może jeszcze kiedyś do Niego wrócę…

 

Bo póki co już inny uwodzi mnie swoim bezwstydnym zapachem skóry…

 

 

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

I nie pozwólmy stać się niewolnikami kalendarza i komórki…

... w końcu buty też tak pięknie pachną... ;)

Podziel się

komentarze (78) | dodaj komentarz

Wigilia ... w statystyce

wtorek, 23 grudnia 2008 23:31
... czyli jak to u mnie przebiega


500 gram śledzi „wylanych” na tapicerce samochodu

3 razy „zgubiony” portfel

2  krotne zgłoszenie do banku o zablokowaniu karty

3 krotne, szczęśliwe odnalezienie portfela w zupełnie nieoczekiwanych miejscach

22 osoby na imprezie (minimum)

5 domów do odwiedzenia w Wigilię

1 drzewko iglaste

3 różne stojaki na jodłę, świerk, czy inne Coś co ma stać… !

4 krotny upadek choinki

7 uderzeń siekierą w …podłogę.

            Bo korzeń był za gruby, więc trzeba było go obciąć, a że nie najlepiej władam             toporkiem, trochę mi się „omsknął”

1 piła mechaniczna – do obcięcia korzenia Choinki.

            A kiedy już obcięłam - drzewko okazało się… za krótkie.

53 produkty do zakupienia w spożywczym

0 goździków w sklepie!

10 osób dla których jeszcze nie mam ŻADNEGO prezentu

31 stłuczonych bombek, tuż po przekroczeniu progu domu –

            Kot postanowił okazać mi swoją miłość i w zw.  z tym oplótł się wokół moich             nóg, gdy niosłam bombki…

150 zł wydanych na kolejne bombki

18 kieliszków do wina

0 butelek wina !

1 mechaniczna „mysza” – prezent dla Kota

0 niespodzianki – Kot obsłużył się sam –

            wyjął zabawkę z torby zanim zdążyłam schować prezent pod choinką

30 dag karkówki do pasztetu

1 raz w życiu kiedy będę robiła pasztet

4 serniki (różne!)

6 ciast kupionych w „Słodko – Słonym”

47 zepsutych kaparów

 

 

 

„x”- czyli liczba niewiadoma rzeczy o których zapomniałam…

„wszystkie” – czyli liczba prezentów do zapakowania

„ani jedna” – czyli ilość wstążek jaką posiadam w domu

 

 

 

ach… Święta !

 

Odwagi! 


Podziel się

komentarze (96) | dodaj komentarz

śpiewająco

wtorek, 09 grudnia 2008 23:56
... jestem typowym przykładem pracoholiczki. w czasie wolnym - leżę i choruje. 
przykryta kocem, z laptopem na kolanach, z kubkiem miety obok - piszę do Was. 
wypadałoby podsumować mój udział w JOŚ. 

po pierwsze - dziekuje, 
ba! dziekuje bardzo. 
owszem wziełam udział w tym programie, żeby ludziom żyło sie zabawniej, a mnie dostatniej, 
ale chyba trochę przesadziliście! ;)
czy możecie sobie teraz wyobrazić te podatki do zapłacenia ;) 
może ucieknę na Kajmany...?

po drugie, 
mam nadzieje, że udowodniłam, że NAPRAWDĘ KAŻDY może śpiewać i dobrze się przy tym bawić. 
mnie też przez całe życie powtarzano, że "nie umiem, że nie powinnam, że źle i lepiej żebym siedziała cicho"...
u nas jest albo "monopol" na ładne śpiewanie, albo ... "najpierw monopolowy... a póżniej - śpiewamy"
a teraz na mnie nie ma wyjścia - trzeba śpiewać. 
a jak sie komus nie podoba - to niech śpiewa głośniej :)

po trzecie - 
Kochani, WY! 
wy wiecie, że praca z Wami jest prawdziwą przyjemnością. 
dziekuję za pomoc w realizowaniu pomysłów, dziekuję za wiarę i fantazję. 

Ania Serafińska - Debeściak, 
Aniu, dziekuję że byłaś ze mną przez cały ten czas... a o reszcie i tak już wiesz, albo powiem Ci przy winie ;)

Rinke - dziekuję. Tobie przede wszystkim, 
dziekuję za to, że dowodzisz, że fantazja nie zna granic

Agata - za to, że pewne granice jednak muszą być ;)

Polsat'owi - że w swej łaskawości przesuwali mnie na "po 22". dzieki czemu ciągle mogłam "być"!   ...sobą. ;)

Jacek Piskorz i Janek Zeyland - z tymi dwoma można by nawet ukraść księżyc. Śpiewająco! 
całej "Orkiestrze"  - za to, że mimo wszystko nie rzucili tej roboty

Ania Zeman, Justyna, Agnieszka, Marta no i oczywiście pani Ula - dzięki Wam przeszłam/przechodziłam metamorfozy. dziekuję za to, że mogłam czuć sie i wyglądałam pieknie, dziekuję za kostiumy, które stały się częścią moich kreacji scenicznych... dziekuję za "przebranie mnie za kobietę" ;)

Ewa Gil, Ola - Michał Anioł i dobra Wróżka make-up'u - istne Madonny! 
kobiety powinny sie do Was modlić! 

Mateusz Polit  i company - za to, że miałam szanse być "niepowtarzalną"

Agnieszce, Oli, Kasi, 
Bartkowi, Karolowi, Maćkowi, Wojtkowi i drugiemu Wojtkowi (za bicie piany)-
- za radość którą wnosili, 

Grzesiowi, "Małemu", za to, że musieli tego wszystkiego wysłuchiwać, 

wszystkim operatorom, choć Chłopaki i Dziewczyno! - musicie szczerze przyznać, że w moim wypadku Wy mieliście łatwiejszy kawałek chleba ;)

świetlikom, za to, że mogłam błyszczeć

"Wozowi" - za to, że w czasie moich występów dawaliście plansze "przepraszamy za usterki". 
dzieki Wam przez tak długi czas nie doszło do linczu ;)

i całej reszcie za to, że "nawet ściany pomagały"

i ... Tobie
za smsy 





Podziel się

komentarze (63) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  18 985 515  

JESTEM NA TAK!