Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 168 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Lubię to

Missiu



gdzie zegar cofa swe wskazówki...

środa, 21 stycznia 2009 23:57

            Moja Babcia niedawno obchodziła 80te urodziny. Zachwyca urodą, przytomnością umysłu, no i przede wszystkim pamięcią. Świętowaliśmy w restauracji, a Ona siedząc u szczytu stołu patrzyła szczęśliwa na całą naszą rodzinę… Piękna.

 

            Wczoraj poznałam inną Panią. Prawdopodobnie rówieśniczkę mojej Babci. Kobieta, podobnie jak moja Babcia, oczarowywała i urzekała swoją barwną osobowością. Opowiadała o czasach, o których większość z nas czytało w książkach od historii. Opowiadała o tym jak wyglądał świat jej młodości. Oczarowywała międzynarodowe towarzystwo swobodą posługiwania się i pięknem języków zmienianych w zależności od kraju pochodzenia rozmówcy… Piękna.

 

            Dwie piękne Kobiety, dwa piękne Umysły zamknięte w jakimś niedorzecznie nie pasującym do nich ciele. Ciele, które wymaga od nich innego tempa, innej uwagi. Ciele na którym nie można polegać. Któremu niepotrzebnie, wbrew ich temperamentowi trzeba poświęcać wyjątkowo dużo … czasu!

 

Starość jest okrutnym żartem. Złośliwym kopaniem w piszczel.  (Nie)ludzką torturą, tworzącą przykry duet wraz ze wspólniczką „Samotnością”.

 

 

            Benjamin urodził się "w niezwykłych okolicznościach". Urodził się stary. Wydawało się, że albo najgorsze już za nim, albo czeka go rychła śmierć. A jednak w tym wypadku los zakpił z Niego równie okrutnie. Beniamin zamiast się starzeć – młodniał. Zamiast zapominać – uczył się. Zamiast obumierać – kwitł. Na przekór wszystkim. Pod prąd wskazówek zegara. Albo raczej zgodnie z tajemniczym zegarem wiszącym w holu dworca. Był coraz młodszy, coraz silniejszy, coraz piękniejszy.

To, oczywiście tylko fabuła filmu na podstawie opowiadania F. Scott Fitzgerald’a

Fabuła nierealna, wymyślona, wyśniona... Ale ja wierzę w każdy moment, przeżywam siedząc w kinie przekonana, że może kiedyś, gdzieś istniał i młodniał Benjamin. Ten film mnie oczarował. W gruncie rzeczy jest to prosta historia o przemijaniu. O zataczaniu koła. O nieuchronnym upływie czasu. I o tym, jak samotni czasem jesteśmy, bo życie tak za nas zdecydowało…

 

Oczywiście całej historii pomaga doskonała gra Brada Pitta (wraz ze wszystkimi „jego” ciałami) oraz Cate Blanchett. Pomagają efekty specjalne i charakteryzacja. Pomagają komputery. Ale przede wszystkim jest to fabuła, doskonale wyreżyserowana (David Fincher).

 

Nie mogę zdradzić nic więcej. Mogę tylko gorąco zachęcić. Mogę podpowiedzieć, żeby wziąć ze sobą paczkę chusteczek, a troglodytów emocjonalnych zostawić za drzwiami kina. A na koniec można pomyśleć jak to pięknie jest się starzeć i mieć odwagę do zmieniania swojego życia, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że utknęliśmy.

 

Zresztą może Wy dostrzeżecie w tym filmie zupełnie co innego.

Napiszcie.

 

 

The curious case of Benjamin Button.

Reż. David Fincher;

Wyst. Brad Pitt, Cate Blanchett

13 nominacji o tegorocznych Oskarów


Podziel się

komentarze (39) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  18 985 585  

JESTEM NA TAK!