Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 275 839 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Lubię to

Missiu



... bo jest sie czym chwalić :))

środa, 09 stycznia 2013 23:11

 

 

jest mi niezmiernie miło poinformować Was, że praca dziewczyn z LaMillou 

zostala szczególnie doceniona i wyróżniona :)) 

kocyki LaMillou zdobyly super nagrodę 

 

SUPER PRODUKT 2012

Mam Dziecko 

 

 

;)) 

 

powyżej, (oczywiście) kilka fot z wczorajszej uroczystości

 

 

 

DZIEWCZYNY, jestem z Was DUMNA JAK CHOLERA ! 

;)) 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (53) | dodaj komentarz

u mnie wakacje ;)

wtorek, 08 stycznia 2013 14:42

 

 

Przynajmniej jeśli chodzi o kolory na paznokciach :) 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (137) | dodaj komentarz

Warszawa, jak ją widzę...

poniedziałek, 07 stycznia 2013 22:17

 

 

Dziękuję, że przypominacie mi, że żyję w jednym z najfajniejszych, jakby nie było miast. 

że żyje w mieście, gdzie dużo się dzieje i są wyjątkowi ludzie.

 

 

ja lubię miasta. 

lubię z ich pośpiechem, szaleństwem, mnogością, tłumem, wyborem, syfem, hałasem. 

nie wyobrażam sobie siebie inaczej niż w mieście. 

(z wyjątkiem niektórych wakacji)

 

ale chciałabym, żeby moja Warszawa była kulturalna. 

w znaczeniu: 

czystych i równych chodników, 

sprzątania kup, 

nie parkowania na trawnikach, 

z żyjącym śródmieściem, 

bez pustych przestrzeni, 

z uśmiechającymi się do siebie ludżmi (w NYC to możliwe, więc czemu nie tu?)

z życiem nocnym, (tam gdzie to naturalne dla miasta), nie przerywanym nalotami straży miejskiej (patrz: Powiśle)

z miastem (jako samorządem) przyjaznym mieszkańcom, a nie wymyślającym przepisy, jak tu utrudnić albo wydoić

z samorządem organizującym i pozwalającym na organizacje masowych imprez, 

(o opiece szpitalnej i profilaktyce nie marzę!, choć są w Polsce gminy,

które i w ten sposób dbają o mieszkańców. chwała im! )

a w zasadzie dlaczego nie?! 

z opieką szpitalną i profilaktyką! 

z zapleczem dla niepełnosprawnych

z pomocą (wszelką) dla młodych, najmłodszych, starych i bardzo starych 

w ciąży i z dziećmi

z odśnieżonymi chodnikami i piaskarkami wyjeżdżającymi w porę

bez soli! 

z zielonymi przestrzeniami, 

z trawą na której można się położyc bez obaw... 

 

mogłabym tak wyliczać... 

albo Wy moglibyście pomóc mi uzupełnić te listę

 

... 

pomożecie? ;) 

 

 

ps. czy ja już Wam pisałam, że jestem dysortograficzką? ;)

 


Podziel się

komentarze (54) | dodaj komentarz

Warszawa - moje miasto

niedziela, 06 stycznia 2013 17:19

 

 

kiedyś byłam radną w tym mieście, bo wierzyłam w to,

że radny może coś zmienić. 

po dwóch latach doświadczeń (skrócona kadencja)

zrozumiałam, że zmienić mogę się ja,

ale miasta (siedząc w ławach, komisjach, sejmikach) nie zmienię. 

(wierzę, że są inne sposoby)

siedząc  w radzie miasta niczego nie zmienisz:

za dużo biurokracji, za dużo szczebelków

i traci się (dobrą) energię na bezsensowne podjazdy i wojenki...

 

 

ale są chwile, kiedy znów chciałabym stanąć przed tymi ludźmi

i spytać o strategię rozwoju mojego miasta... 

 

 

zaczęłabym od pytania o czynsze - absurdalnie wysokie, powodujące,

że w centrum Warszawy znajdują się głownie banki

(w Radomiu zreszta jest podobnie, być może  innych miastach też... )

 

 

w Sztokholmie, rada miasta ustaliła proporcje w jakich w kamienicach

w centrum mają znajdować się kolejno: 

instytucje użyteczności publicznej, usługi, restauracje, mieszkania, biura itp. 

 

 

i miasto żyje. 

na ostatnich piętrach znajdują się mieszkania, 

a na niższych usługi i banki

jest restauracja za rogiem, można kupić swieże bułki,

czy napić się dobrej kawy bez konieczności brania auta ! 

jakże odmiennie niż w Warszawie! 

 

 

dlaczego zatem (w dobie kryzysu) podcinamy skrzydła tym najbardziej przedsiębiorczym?! 

dlaczego miasto sie nie otwiera, nie pomaga, nie jest przyjazne?

"zakochaj się w Warszawie"

z przyjemnością. 

ale poza pierwszym (i tak trudnym) zauroczeniem,

trzeba/chciałabym tu jeszcze żyć (dobrze/wygodnie)

 

 

to jest moje miasto

i kocham je bardzo, bardzo 

i dlatego tak bolą mnie puste przestrzenie,

martwe centrum,

zaniedbane kamienice, 

komunistyczne ohydztwa,

wszechobecne PCV,

prowizorka,

ohydne reklamy i neony,

nieodbudowane lub odbudowane bez smaku miasto 

 

 

mogłabym tak jeszcze długo wymieniać i podawać konkretne przykłady... 

 

z dr. str. są też pomysły którym muszę przyklasnąć:

 

 

Ratusz (warszawski) wpadł na pomysł, żeby od 2015r.

wprowadzać opłaty za wjazd do centrum miasta. 

NARESZCIE ! 

 

przebierając nóżkami będę czekała jeszcze te dwa lata,

żeby wreszcie wprowadzili opłaty 

 

a później będę czekała i patrzyła jak miasto wydaje pieniądze 

czy na poprawę komunikacji, czy na nowe drogi, chodniki, tereny przyjazne 

czy może na kolejne fotoradary ustawione tak by wydoić mieszkańców. 

(i żeby była jasność w niektórych miejscach, jak np. ulica Elektoralna jestem za ograniczeniem prędkości

do 20-30km/h ale na Puławskiej, trzy pasy na rogatkach ograniczenie prędkości do 50km/h uważam ze "dojne")

 

Warszawa w tym roku przeznaczyła na kulturę ... 

uwaga, bo to będzie oszołamiająca kwota! 

aż...

 

600tys. zł. 

pozwolicie, że zostawię to bez komentarza... 

 

a jednak chciałabym zakończyć pozytywnie: 

co najbardziej lubicie w Warszawie?

czy będzie to lotnisko Okęcie, hala odlotów ;)

czy może coś jeszcze ?

 

 

ps. dziekuję za wskazanie błędów, mam nadzieje, że wszystkie już poprawione ;)


Podziel się

komentarze (102) | dodaj komentarz

piątek, 15 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 677 714  

JESTEM NA TAK!