Bloog Wirtualna Polska
Są 1 276 072 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Lubię to

Missiu



... a życie toczy się dalej...

wtorek, 25 lutego 2014 12:16
Skocz do komentarzy

 

 

 

obiecałam Wam, że umieszczę jeden z wpisów z Waszych komentarzy,

który wzruszył mnie szczególnie. 

oto i on: 

 

Screen Shot 2014-02-25 at 12.14.33 PM.png

 

 Iwulka, 

prosze o kontakt na maila,

chciałabym Ci podarować prezent,

który być może pozwoli Ci na chwilę zapomnieć... 

 

 

Podziel się


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 10 listopada 2017 4:48

    There is definately a great deal to find out about
    this subject. I like all the points you have made.

    autor Lelio Vieira Carneiro Junior

    blog: https://www.jusbrasil.com.br/topicos/41582946/lelio-vieira-carneiro-junior

  • dodano: 27 sierpnia 2017 6:02

    Hi just wanted to give you a brief heads up and let you know
    a few of the pictures aren't loading properly.
    I'm not sure why but I think its a linking issue.

    I've tried it in two different browsers and
    both show the same outcome.

    autor What is distraction osteogenesis?

    blog: http://jacquelinankrum.hatenablog.com/archive/2015/09/29

  • dodano: 24 lipca 2017 7:50

    What's up colleagues, its fantastic paragraph on the topic of teachingand completely defined, keep it up all the time.

    autor How do I stretch my Achilles tendon?

    blog: http://maciascuvxarsglw.jimdo.com/2015/06/25/do-hammer-toe-braces-work

  • dodano: 24 października 2016 17:44

    StolicaLokalnie.pl to serwis z lokalnymi ogłoszeniami z terenu miasta Warszawa. Już w ciągu kilku chwil możliwe jest dodanie ogłoszenia do takich kategorii jak nieruchomości, praca, usługi, motoryzacja, sprzedam, turystyka.

    autor StolicaLokalnie.pl

    blog: http://stolicalokalnie.pl/

  • dodano: 03 października 2016 21:16

    niby

    autor no

    blog: http://leczenie-tradziku.wizytowka.pl

  • dodano: 29 września 2016 17:21

    rzecz

    autor bombowa

    blog: http://przyjazneforum.phorum.pl/viewtopic.php?f=38&t=2582

  • dodano: 30 grudnia 2015 21:20

    Niestety tak to bywa w naszym kraju,na szczęscie akcje typu "rodzić po ludzku" przyczyniły się do tego że jest coraz lepiej, a kobiety sa bardziej śwaidome swoich praw na porodówce i nie boją sie walczyc o ich przestrzeganie

    autor katarzyna

    blog: https://szoldrowskaphoto.wordpress.com/

  • dodano: 22 kwietnia 2014 9:17

    nie mam jeszcze dzieci i myślę, że w najbliższym czasie nie będę miała, gdyż mam dopiero 20 lat i chcę jeszcze poczekać :) kocham te małe "potworki", ale to zdecydowanie zbyt wcześnie. bardzo przykre to co Pani opisała, ale niestety taka jest nasza służba zdrowia i nic z tym nie zrobimy. możemy jedynie zazdrościć tym, których stać, aby urodzić dziecko w dogodnych warunkach. :)
    jednak nie o tym chciałam pisać. ja też zazdroszczę Pani Ani, nie porodu a właściwie jego przebiegu, opieki, bo jeszcze tego nie doświadczyłam, ale właśnie tego życia. tego, że stać Panią Anię na wszystkie zachcianki, na super wakacje, na mega samochód i inne. tak wiem, mam dopiero 20 lat i całe życie przede mną, ale też mnóstwo doświadczeń za mną. to nie jest zazdrość złośliwa, typu "wredna, stać ją na wszystko, niech to straci" - NIE! cieszę się, że są osoby zaradne, które chcą i potrafią i szczerze im tego gratuluję. ja też bym chciała, ale nie mogę.. nie chcę się żalić, bo nie o to chodzi. po prostu chciałabym chociaż przez jeden dzień poczuć to co czuje Pani Ania. nie patrzeć na ceny, idąc na zakupy, nie liczyć pieniędzy w portfelu, gdy chcę kupić sukienkę.. no cóż, nie każdy ma tyle szczęścia, bo tak, to jest szczęście. może kiedyś tego doświadczę, ale żyję marzeniami. Pani Ani gratuluję siły, uśmiechu i wszystkiego co dobre Ją w życiu spotkało . Autorce komentarza życzę powodzenia i wytrwania w dalszym zmaganiu się z szarą rzeczywistością i prawdziwym życiem, które dalekie jest od życia celebryty.
    Pozdrawiam ciepło !

    autor "niedzietna"

  • dodano: 13 kwietnia 2014 9:30

    to ja

    autor gabi

    blog: gabrieli izydorczyk

  • dodano: 30 marca 2014 15:32

    Hej, jeszcze żyje napisz do mnie lukasina00@wp.pl

    autor on-lukasina

  • dodano: 14 marca 2014 14:31

    Sliczna stronka.

    autor yuyuy

    blog: http://pisanieprac24.blogspot.com

  • dodano: 11 marca 2014 22:50

    każdy pomaga, jak może

    autor Tomcio

    blog: zapytaj.prakty.pl

  • dodano: 11 marca 2014 11:13

    Pani Aniu... Wysłałam 3 maile z adresem i numerem IP.
    Ani książki, ani wiadomości zwrotnej :(

    autor Anna

  • dodano: 09 marca 2014 18:03

    Może to okropne co powiem, nie jestem w stanie nawet umysłem ogarnąć cierpienia autorki tego komentarza, bo nie jestem matką. Natomiast taka frustracja, rzyg emocjonalny i ekshibicjonizm napawają mnie smutkiem jako kobietę, która ma w przyszłości perspektywę porodu. Sądzę, że większości kobiet nie stać na luksus porodowy i korzystają z dostępnych środków i nie robią z tego tragikomedii w stylu " zazdroszcżę ", który w moim mało sympatycznym odczuciu wygląda jak pretensja, że kogoś kto jest osobą medialną, bo sobie na to zapracowała, stać, a mnie nie. Takie skowytanie jest efektem własnej niezaradności. Życzę tej Pani samych lepszych w życiu chwil i wspomnień oraz aby się pozbierała i zamiast być ofiarą, niechaj stanie się dumną kobietą. Przepraszam jeśli zostałaś urażona, ale w życiu nie wszyscy będą Cię głaskać po głowie, a szczególnie kiedy tylko marudzisz (czytałam Twego bloga).

    autor itakinieitak@gmail.com

    blog: http://kobiecaperspektywa.bloog.pl/

  • dodano: 07 marca 2014 20:31

    D

    autor Izabela

  • dodano: 07 marca 2014 18:33

    TAK ANIU, wyślij jej kocyk, na pewno zapomni o swojej traumie.

    autor Anna

  • dodano: 07 marca 2014 14:09

    Oj niestety, ale czasem i pieniądze mało pomogą. Ja umówiłam się z położną na Inflanckiej, zapłaciłam, ale miałam przyjemność rodzić w sylwestra i niestety położna nie przyjechała. Obiecała załatwić zastępstwo słowa nie dotrzymała. Rodziłam 17 godz, nikomu nie chciało się mną zajmować, bo pielęgniarki miały ciasto i kawę, miały pomalowane paznokcie i zrobione fryzury. W końcu kiedy czułam, że już nie wytrzymam ani sekundy, postanowiono zrobić mi cesarkę, pobrano mi krew i już miałam odjeżdżać, gdy na salę wszedł anioł. Weszła pielęgniarka i powiedziała: Ja z nią urodzę to dziecko! I dosłownie za 3 min trzymałam mój skarb na piersi. Podczas całego porodu pielęgniarki były niemiłe, opryskliwe, mężowi wręczyły mopa żeby sprzątał wody płodowe, nawet sam podkłady mi wymieniał. Gdyby nie mąż, nie wiem co bym zrobiła. Ale niestety pielęgniarki powiedziały, że mnie "nie wspierał" i nie pozwolono mu przeciąć pępowiny. Było mi cholernie przykro i za niego i za siebie. Oczywiście najważniejszy jest cud narodzin, najważniejsze, że mała się urodziła zdrowa. Ja jestem sympatyczną osobą, pozytywnie nastawioną do życia, pracuję w przedszkolu, kocham dzieci nad życie i mimo tamtych wydarzeń marzyłam o drugim dziecku. Dziś po 3 latach jestem w kolejnej ciąży i mam nadzieję, że ten poród będę wspominać inaczej, czego sobie i wszystkim mamusiom życzę.

    autor alicja

  • dodano: 07 marca 2014 12:01

    A mi się udało urodzić z godnością w szpitalu powiatowym. Położne wspaniałe, same proponowały różne formy łagodzenia bólu, zagadywały, wspierały. I nie zapłaciłam za to nic. Więc nie można generalizować, że tylko w prywatnej klinice pięknie się rodzi. Ja urodziłam dwoje dzieci z godnością i radością.

    autor beakor

  • dodano: 07 marca 2014 9:03

    Dokłądnie tak samo wyglądał poród mój. Moze dlatego mam tylko jedno dziecko. Boje sie myślec o drugim. jak poprosiłam chociaż o apap bo tak bardzo bolało to mi połozna powiedziałą ze sie pierduł naczytałam bo znieczulenie nie istnieje (porod 6 lat temu). jak krzyczałąm radio sobie podgłosiły. To był koszmar koszmar koszmar. Krzyczała na mnie a ostatni etap porodu był akurat podczas zmiany zmian, kiedy ja robiłąm ostatnie parcia oni wsyztscy opowiadali o jakims grillu. też próbuje zapomnieć ale sie nie da ;(

    autor paulinaskoneczna@op.pl

  • dodano: 07 marca 2014 8:26

    Droga Aniu!na pewno na codzień spotykasz się z różnymi ludźmi tymi niej lub bardziej pokrzywdzonymi prmzez los.I nawet ja chciałabym przedstawić jakąś piękną historię ze swojego życia.Opowiem Tobie że jestem mamą dwójki cudownych chłopców 6-cio i 4-ro letniego.Tylko oni nadają sens mojemu życiu.Czytam bardzo często o życiu ludzi na wielu portalach i zastanawiam dlaczego ja nie mam tak,że nie muszę się o nic martwić...Mieszkam w Warszawie, niby nic w tym złego bo mieszkam w stolicy w końcu.Problem polega na tym że niedawno mój mąż stracił pracę i mój świat się zawalił.Tak wiem większość może powiedzieć "masz pracę ciesz się"nie jest to zła praca...ale zjednej wypłaty urudno żyć biorąc pod uwagę fakt że nie stać na żaden kredyt na mieszkanie wynajmujemy co wraz opłatami zżera nam wszystkie środki do życia...nie wiem co robić jest mi z tym źle,wszyscy się od nas odwrócili...mój mąż jak i ja nie śpimy nocami myśląc co zrobić żeby było dobrze...jakby tego było mało dzieci zaczeły chorować.dla mnie to masakra myślicie że może być gorzej?Może ale mam nadzieję że nie będzie bo chyba stracę wiarę we wszystko...Aniu przepraszam że tu piszę ale musiałam się tym z kimś podzielić...bardzo mi z tym źle.

    autor rollerg

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 17 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 694 241  

JESTEM NA TAK!