Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 275 388 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

paprocki&brzozowski make-up ; a wczoraj 5576 kroków

piątek, 08 czerwca 2012 14:24

 

 

było tak - wcześniej miałam zdjęcia i make-up dzienny. 

to ten turkusowy eye-liner, który tak nam się podobał i pasował do kolorowej bluzki, że postanowiłyśmy go zachować... 

Ola (nasza ekspertka, jedna z najlepszych make-up artist w kraju)

zmyła mi podkład,

położyła bronzer Lancastera, żebym miała piękny, letni odcień skóry... 

 

 


taki bronzer, to "Must Have" w kosmetyczce, bo daje opaleniznę w 3 minuty :)

i co równie ważne - w 3 minuty schodzi (pod prysznicem). 


 

 

i gdyby nie to, że na pokazie czekała mnie ściana flashy prawdopodobnie przy tym byśmy pozostały.

w tym przypadku trzeba było dodatkowo położyć podkład. 

ale na dzień, przy ładnej cerze - sam bronzer wystarczy

później trzeba było uzupełnić, róż...

 

 

tu wyglądam na kuzynkę idianina :), ale wierzcie mi

- w przypadku śiany flashy - intensywny make-up jest konieczny

 

"przerabiamy" dzienny make-up na wieczorowy z założeniem dużej ilości ostrego światła (flash)

 

tak "wyjściowo" wyglądało oko, z poprzedniego makijażu został nam eye-liner w intensywnym kolorze i lekko wytuszowane rzęsy... 


 

 

 

 

 

jest nieźle, ale ... ach, te flashe

w ruch idzie nasz ulubiony Kajal, czyli kolejne "Must Have"

malujemy wew. oka, to co zostaje na górze działa na naszą korzyść, to co rozmaże się pod spodem - należy rozprowadzić pędzelkiem, żeby nadać łagodnej linii. 

 

 

 

nie napracowałyśmy się, nie ;) ?

więc przechodzimy do zasadniczej części: 

doklejamy rzęsy. 

ja najbardziej lubię kępki, bo dają wrażenie naturalnych i to od nas zależy ile tego przykleimy

kępek mogłabym mieć każdą, hurtową ilość :) zawsze się przydadzą

 

 

 

w przypadku wyjść, gdzie widać ramiona i nogi - nie zapominajcie o "dopieszczeniu" i tych części ciała

w ruch idzie bronzer Lancaster, tym razem do ciała. 

ten bronzer ma w sobie kolorowe drobinki,

kuleczki, które pod wpływem ciepła i wcierania się aktywują i barwią ciało. 


 

 

 

Uwaga! nakładajcie małymi wrastwami, a jeśli chcecie być naprawdę "opalone"- 

- poczekajcie aż kolejne warstwy wyschną 

 

jeszcze tylko kiecka - tu autorstwa duetu Paprocki&Brzozowski

i voila: 

 

 

 

a dziś popołudniu... 

sama jeszcze nie wierzę, że naprawdę tam idę... 

ale chcę zobaczyć i usłyszeć (!) te 50 tysięcy gardeł śpiewających polski hymn. 

a później mogę już wychodzić... 


 

 

no i trochę chyba zaszalałam - wypatrujcie mnie na trybunach :)

będę miała patriotyczną niespodziankę

 

ps. dziękuję za poprawienie błędów :) 

 


Podziel się

komentarze (120) | dodaj komentarz

wtorek, 12 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 656 234  

JESTEM NA TAK!