Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 276 036 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Lubię to

Missiu



... i tak napiszą o mojej d...

piątek, 08 listopada 2013 22:16

 

    Niezależnie czego bym nie zrobiła (a trochę robię) i tak napiszą o mojej d...

Smutna, acz prawdziwa to konstatacja. Niemniej dziś pewne granice dobrego smaku i obyczaju zostały przekroczone.

   W lukrowanym tekście („ach jaka ona to nie jest wspaniała!”) w Super Expresie ukazała się informacja, że ponoć za darmo rodzę w najlepszej prywatnej klinice w Warszawie, a nawet, że mam możliwość bezpłatnej konsultacji u chirurga plastycznego w intymnym zakresie.  

Przypomina mi się słynne powiedzenie ginekologów: „jeszcze do Pani zajrzę!”. Tylko w tym wypadku hasło to zawłaszczyli sobie „dziennikarze”...

   Drodzy Państwo.

   Dziękuje za tak dogłębną troskę o moje zdrowie i urodę. Jestem szczerze wzruszona przede wszystkim dbałością „dziennikarzy” o regularne dostarczanie „szczególnie istotnych newsów” dotyczących mojej ciąży, stanu rodzinnego, stanu mojego konta czy samopoczucia. Jestem tak mocno, mocno wzruszona, że mogę się postarać, by redakcja „Super Expressu”, która tego newsa - nomen omen - spłodziła otrzymała zniżkę na badania głowy i/lub z zakresu psychiatrii. Alternatywnie mogę też zaproponować konsultację u proktologa. Bo to jednak newsy z dupy są.  Nazwy tegoż szpitala nie będę wymieniać, bo przecież dopiero „negocjuję”  kontrakt, ale myślę, że Medicover uniesie ten ciężar ;-)

 

   A już tak na serio, chciałabym przypomnieć, że po pierwsze nadal mam prawników i nie zawaham się z nich skorzystać!  Dlatego zalecam ostrożność i zaniechanie dalszego pisania o przebiegu mojej ciąży, wróżenia z fusów na temat daty urodzin dziecka, płci czy imienia, wyciągania informacji od personelu, śledzenia mnie, wystawania pod moim domem itp., itd .

 

Ręce precz!

 

Obiecuję też, że następnym razem przyjadę do szpitala z termosem gorącej herbaty, bo już mi trochę żal tych koczujących na parkingu „przypadkowych przechodniów”, którzy rozbili sobie obozowisko przed tym chętnie odwiedzanym przez ciężarne gwiazdy szpitalu...

 

Chłopcy, idzie ciężka zima, zaopatrzcie się więc w porządne kurtki i uważajcie, żeby Wam paluszki nie przymarzły do migawki aparatów!

 

I wreszcie na koniec - wszelkie prawdziwe informacje na mój temat można wyczytać na moim blogu lub usłyszeć od mojej agentki. Nie wierzcie w żadne przyjaciółki, znajomych etc. A jeśli chcę o czymś powiedzieć w mediach – podpisuję się pod wypowiedzią z imienia i nazwiska.

Anna Mucha.

 

 


Podziel się

komentarze (235) | dodaj komentarz

niedziela, 17 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 691 400  

JESTEM NA TAK!