Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 275 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

mamy przesrane, czyli o tym jak się zmienia pieluchę w cywilizowanym kraju...

poniedziałek, 08 października 2012 22:53

 

 

otóż byłam (byliśmy) na Mazurach, 

piękna, złota, polska jesień... 

grzyby, pełen relaks.

wracałam do Warszawy pełna nowych sił i energii... 

 

wracałam jak Polska szeroka, przyznaje nawet całkiem przyzwoitymi drogami... 

podziwiałam mieniące się kolorami jesienne drzewa, 

gdy zorientowałam się, że na pokładzie samochodu 

jestem ja, moja Córka i Ona.

pełna pielucha...

 

dramatu nie ma. 

jestem w końcu w cywilizowanym kraju, europejskim, gdzie dba się o obywateli.

nie powinno być zatem problemu, żeby pieluchę zmienić... 

 

wjeżdżamy na stację Orlen, największą stację benzynową w okolicy

(dodam tylko na marginesie, że to państwowa firma,

więc taka, która powinna być wrażliwa na potrzeby obywateli... w teorii)

 

biorę Małą pod pachę, 

i grzecznie pytam, gdzie jest przewijak 

- (konsternacja) eee... nie ma. 

- to gdzie mam przewinąć dziecko?

- eee... nie wiem... 

 

zrobiłam to na stole. 

na tym samym stole na którym jecie parówki, pijecie kawę, pałaszujecie batoniki... 

na samym środku stacji. 

 

nigdzie, powtarzam NIGDZIE nie było nawet kawałka przestrzeni,

gdzie można było spokojnie, bezpiecznie i w odosobnieniu przewinąć dziecko. 

nie było również miejsca, żeby dziecko umyć,

a że akurat obsrało się po pachy, więc wrzuciłam je do umywalki...

szczęśliwie na tyle czystej, żeby nie myśleć o tym wszystkim,

o czym pomyśleć bym mogła...


nie było też papierowych ręczników, żeby Małą wytrzeć... 

 

nie zrozumcie mnie źle - obsługa stacji była niezwykle miła 

ale też zupełnie bezradna. 

 

żyjemy w cywilizowanym (?), europejskim kraju, 

wywalczyliśmy toalety i

(przynajmniej gdzieniegdzie) ułatwienia dla niepełnosprawnych... 

 

dlaczego czułam się dziś bezradna...? 

 

jak przewijałam Małą

jedna stara  %^&#$@^   ... pani zwróciła mi piskliwym, wyniosłym tonem uwagę,

że "takie rzeczy robi się w samochodzie" ! 

KOBIETA! 

 

prysznic Córa też najwyraźniej powinna była wziąć w samochodzie... !?

 

Matka w Polsce to wielozadaniowy wielbłąd, będący obwieszonym majdanem pieluch, chusteczek, kremów, przenośnych przewijaków i całą resztą taboru, bo nigdy nie wiadomo co, kiedy się przyda... 

i gdzie (nie daj bóg) przyjdzie nam wymieniać pieluchę

i jakie jeszcze uszczypliwe komentarze trzeba będzie przy okazji znosić... 

 

nawet Matka Polka - Anna Mucha

a może Wy macie inne doświadczenia?

 

 

ps. jutro rozwiązanie konkursu

 

 

ps.2 czytam Wasze (niektore) komentarze. to niewiarygodne jaka mamy wspolnote doświadczeń... żyjemy w kraju (cudownych wypaczeń), gdzie facet szczający pod murem, lub na poboczu drogi nie oburza tak bardzo, jak Matka zmieniająca pieluchę, albo karmiąca publicznie... niebywałe...

 

 c.d.n.

 

 


Podziel się

komentarze (1748) | dodaj komentarz

piątek, 15 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 678 378  

JESTEM NA TAK!