Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 276 036 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Lubię to

Missiu



koniec roku

wtorek, 31 grudnia 2013 13:38

 

dziś rano, jak robiłam przegląd prasy zastanawiałam się

z jakimi "modnymi" słowami przyszło mi (nam) się zmierzyć w ostatnim, mijającym roku... 

 

przyszło mi do głowy kilka: 

"gender"  - osławione i bardzo ostatnio gorące. 

"rodzina patchwork'owa"

"baby boom

i nie byłabym sobą

(tak, tak, a to wciąż mój blog;) )

gdybym nie pomyślała, że czasem było jeszcze "standing ovation

 

wszystkie te słowa to nowo-mowa, zapożyczenia... 

ale wbrew pozorom to nie będzie wpis o tym, że "Polacy nie gęsi... " 

bo też nie jestem zwolenniczką radykalnego trzymania się jakiejkolwiek ideologii... 

a skoro już o "ideologii" mowa, to może, gdybyśmy znaleźli współczesny, udany odpowiednik "gender", to może diabeł nie byłby aż taki straszny... 

może ta płeć (czy raczej trzymając się j.ang. - sex! o zgrozo!!!)

tak bardzo nie mieszał(a) by nam w głowach ... 

 

i jak to w ogóle jest, że współczesne feministki wychowały się na ogłupiających bajkach z gatunku "sprzątam, piorę i gotuję, jestem piękna i czekam na swojego bogatego księcia..." (cała klasyka!)

i  (finalnie) dobrze im to zrobiło, bo wyrosły na świadome (mam nadzieje), dojrzałe kobiety... 

może czasem potrzebujemy "wzorców" do buntowania się...? 

ale wpis o bajkach będzie innym razem...

 

a skoro już o buncie ... 

jak pierwszy raz, bodaj z ust Maćka Stuhra, usłyszałam "rodzina patchwork'owa" to przyznam szczerze, że się zachwyciłam prostotą i adekwatnością tego określenia.

gorzej było później, bo nie tylko ja się zachwyciłam, ale termin ten zaczął być podejmowany i powtarzany, obrabiany, deklinowany, przeżuwany, mielony, wypluwany i co tam jeszcze mógł być przez kolejne osoby, aż w pewnej chwili mnie się ulało... 

i jak dziś słyszę "rodzina patchworkowa" to otwiera mi się nóż w kieszeni! 

wolę chyba określenie "współczesna rodzina" ;)

albo:  status - skomplikowane ;)   

ew. w wersji optymistycznej:

"wszystkie dzieci nasze są i dajemy radę"

 

kolejne hasło to "baby boom" 

znów się świat do mnie uśmiecha, znów uśmiechają się kobiety, 

a i ja robię się pogodna na widok "baryłeczek"

ciąża czasem ciąży,

i udawanie, że jest inaczej, czy znów próba innego,

na siłę nazewnictwa dla mnie nie przechodzi... 

ale z drugiej strony jest mi przykro, że w sumie już niedługo w ciąży nie będę... 

dlatego z takim sentymentem i nutką zazdrości dowiaduję się o kolejnych ciążach i bardzo Wam dziewczyny kibicuję! 

 

a przechodząc od/do kibicowania

chciałam podziękować tym wszystkim, którzy mi kibicują,

tym którzy trzymają kciuki i we mnie wierzą.

tym wszystkim, którzy przyszli na spektakl i głośno się śmiali 

bo czasem udawało nam się Was rozśmieszyć ;)

a czasem nawet poderwać do "standing ovation", 

(bo to chyba było to, a nie zryw do szatni ...? ;))   ) 

i choć jeszcze dokładnie nie wiem, kiedy wracamy z "Singlami", 

jedno jest pewne - dowiecie się o tym z tego bloga :) 

 

chciałam Wam podziękować za mijający rok. 

 

za spotkania z Wami, za całą energię, którą mi dajecie, 

za wszystkie słowa, dzięki którym nabieram sił. 

bo słowa mają magiczną moc... 

 

 

niestety dowiedziałam się przed chwilą, że Andrzej Turski nie żyje... 

człowiek żyjący ze słowa i odpowiedzialny za to co mówił. dziennikarz. 

no i niezapomniany głos... 

a ja, prywatnie wdzięczna jestem,

bo dzięki "7dni świat" mogłam zdobyć 6tkę na WoS-ie :)

i poprawić średnią na koniec roku 

za co dziękuję... 

 

 

jest i przykro z powodu ostatnich obrzydliwych pomówień.

w pogoni za sprzedażą i sensacją przekroczono kolejne granice... 

chciałabym, żeby ten rok zakończył się,

albo chociaż nowy rozpoczął się od słów:  "przepraszam" czy  "ubolewamy"

 

 

życzę Wam, wszystkiego co dobre, 

szczęścia, zdrowia i spłaconych kredytów ;) 

i tego, żeby w przyszłym roku żyło nam się lepiej i w lepszym świecie... 


Podziel się

komentarze (91) | dodaj komentarz

niedziela, 17 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 691 355  

JESTEM NA TAK!