Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 275 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Lubię to

Missiu



Mój Boże ! co to był za seks! Cóż to była za namiętność…

środa, 26 marca 2008 13:47


 

…niedostępna zwykłym śmiertelnikom…

 

tych kilka dni wystarczyło, żeby zmienić ich życia (w tym jedno dość diametralnie…) ;

tych kilka chwil spowodowało, że na zawsze już byli nierozerwalni, choć…

 

kochała się z Nim tak, jak z nikim, nigdy wcześniej…

oddawała mu się cała, w pełni…

szczytowała gdy brał ją brutalnie, na prędce, gdy ją upokarzał i zrywał z niej ubranie…

 

a później przeczesywała włosy, poprawiała sukienkę i wychodziła z ich sekretnego mieszkania na przywitanie swojego oficjalnego narzeczonego…

 

wiedziała, że nigdy się od Niego nie uwolni… że nigdy o Nim nie zapomni…

 

było tylko jedno rozwiązanie…

 

 

to było ich: „Ostatnie tango w Paryżu”

 

 

 

 

 

w 1971 roku po zdjęciach do „Ojca chrzestnego” Marlon Brando - w niedalekiej przyszłości ojciec jedenaściorga dzieci (!), spakował walizki i, jak mu się wówczas wydawało, na zawsze wyprowadził się z Hollywood na spokojne plaże swoich dwunastu wysp (!).

 

mniej więcej w tym samym czasie, ale w zupełnie innej części globu młody mężczyzna obudził się z wyraźnym wzwodem. i nie było by w tym nic niecodziennego, gdyby nie fakt, że mężczyzną tym był Bernardo Bertolucci, wówczas dopiero co doceniony za „Konformiste”, niezwykle obiecujący 30-sto letni reżyser, który poza w/w wzwodem obudził się także z przeświadczeniem, że oto wyśniła mu się historia na kolejny film…

 

19-sto letnia Maria Schneider spała spokojnie. Nie wiedziała jeszcze, że będzie jedyną kobietą, która podczas zdjęć próbnych do kolejnego filmu ulegnie prośbie reżysera i ściągnie bluzkę… Nie wiedziała też, że między innymi dzięki tej decyzji dostanie rolę w jednym z najsłynniejszych filmów świata. Nie wiedziała, że nie na wszystko musi się zgadzać...

 

 

pozostaje tajemnicą jakich argumentów użył Bertolucci, żeby przekonać Brando do zmiany decyzji i przyjazdu do Paryża. Choć oczywiście istnieją pewne przesłanki co do wspólnoty … wrażliwości. Schneider wyznała, że ten film powstał na styku miłości Bertolucciego i Brando. główni zainteresowani pozwolili na dowolną interpretację tych słów. dolali jeszcze oliwy do ognia plotek, publicznie wyznając swoją biseksualność. Schneider nie pozostawała w tyle…

 

            wiadomo natomiast, że reżyser powiedział do Brando: „zagraj tak!” i pokazał mu ten obraz Francis'a Bacon:


 ostatnie_tango.pdf

 

„to była najkrótsza, najpełniejsza i najlepsza wskazówka reżysera, jaką kiedykolwiek otrzymałem” – przyznał Brando i dał się poprowadzić młodzikowi…

 

… a może nie?

… a może to „młodzik” uległ doświadczeniu i instynktowi swojego aktora?

 

jedno jest pewne – Marlon Brando miał decydujący wpływ na wiele scen, a jedna z nich była jego pomysłem, nie zapisanym nawet w scenariuszu…

 

Schneider nie wiedziała wtedy jeszcze, że nie na wszystko musi się zgadzać. Nie wiedziała, że ma prawo odmówić, wezwać na plan swojego agenta, zawiadomić prawnika…

 

… przy kręceniu tej sceny płakała prawdziwymi łzami… bezsilna, upokorzona, sponiewierana…

 

od tego dnia w kuchni gotuje na oliwie z oliwek. nigdy na maśle!

 

 

 

„Ostatnie tango w Paryżu” zostało okrzyknięte skandalem, ocenzurowane, zniszczono wszystkie (jak się później okazało, prawie wszystkie) kopie, zakazano jego dystrybucji a reżysera skazano na areszt w zawieszeniu i pozbawiono go praw obywatelskich…

 

film został nominowany (za reżyserię i główną rolę męską) do Oskara, a także do Złotych Globów, nagród BAFTA, DGA, New York Film Critics Circle Awards. Był też obrazem wielokrotnie nagrodzonym za kreacje aktorskie, reżyserię, muzykę, a także dla najlepszego filmu sezonów 1972-74.

 

Nie wiadomo ile do tej pory na siebie zarobił…

Wiadomo, że czasem wysyłany jest do byłych kochanków z dołączonym liścikiem:

„…mogło się skończyć inaczej. życzę zdrowia. i szczęścia.                                                                                                                                                 - Kochanka…“

 


Podziel się

komentarze (216) | dodaj komentarz

piątek, 15 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 678 414  

JESTEM NA TAK!