Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 276 076 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Lubię to

Missiu



lżejszy repertuar

wtorek, 24 marca 2009 17:19

Kochane!

 

Gdybym wydrukowała wszystkie maile, które przyszły do mnie po sobotnim „Dzień dobry TVN” niechybnie odzyskałabym stracone kilogramy ;)

 

Cała ta afera „rozmiarowa” powoduje, że czuję się nieco zakłopotana, ale to właśnie listy od Was sprawiają, że zdecydowałam się rozwinąć wątek.

Jest jeszcze coś. Kiedyś, przy jakieś okazji zauważyłam, że nie ważne jest co zrobię, czy powiem i tak napiszą o mojej dupie. Wobec tego niech od dziś przynajmniej piszą: „chuda dupa” ;)

 

Do tej pory jako aktorka w rozmiarze %^@ wypełniałam cały ekran. Dziś po pozbyciu się „parszywej trzynastki” operatorzy nie muszą zakładać obiektywów szerokokątnych, żeby mnie sfotografować. Mogę grać w lżejszym repertuarze ;)

 

Oprah Winfrey świętując triumf utraty wagi weszła na scenę, pchając przed sobą taczkę z kilogramami tłuszczu. To był jej manifest. Ja na maszt wciągam wszystkie te pary spodni, które kupiłam sobie jeszcze w Stanach, a których już nie potrzebuję. Niech powiewają jako dowód na to, że już mi „wiszą”. A ponieważ są nieużywane – z przyjemnością któreś z Was je oddam.

 

Bo (tak jak powiedziałam w „Dzień Dobry TVN”) jest w tym moim odchudzaniu pewien szkopuł. Staję przed szafą i … nie mam się w co ubrać! Nie mam spodni tylko dupowory.

Nie mam koszul tylko jakieś namioty. wszystko do wymiany J

 

A na wydatki związane z zakupem nowych rozmiarówek narazili mnie kolejno:

Mój trener Piotr (mojtrener.pl), moja masażystka z salonu LaPerla, przy doradztwie dietetyka z firmy Set Point. Wszystko.

 

Nie dawajcie wiary w diety cud, szybkie efekty, bez wysiłku czy plotki „odessane z karku” ;)

 

też przez wiele lat omijałam siłownię wyznając kult „intelektualisty”, ale będąc w Nowym Jorku przekonałam się jak wyglądają moi rówieśnicy (i inni!), przekonałam się, że zajęcia ruchowe nie muszą wiązać się z absolutnym brakiem szyi, intelektu czy poczucia humoru. Przekonałam się wreszcie, jak może wyglądać pięknie wyrzeźbione ciało. Ciacho! I to podniosło mój apetyt. Na zdrowy (zdrowszy) tryb życia.

 

I choć nie jest to łatwa praca, zwłaszcza dla kogoś kto nigdy nie był na siłowni, i choć największy przypływ endorfin mam, gdy już opuszczam budynek, to jednak - warto!

I robię to dla siebie. Żeby się lepiej poczuć, żeby poczuć się silniejsza i zdrowsza. Nie dla zaoszczędzenia na materiałach czy na taśmie filmowej ;)

 

Piotr pilnuje, żebym ćwiczyła prawidłowo i systematycznie.

Masażystka dba o kondycję mojej skóry,

A Dietetyczka bynajmniej mnie nie katuje!

 

Wytrzymałam na diecie trzy dni w ciągu swojego całego życia. I wierzcie mi, usposobieniem bardziej wtedy przypominałam osę niż muchę. Byleby tylko coś ugryźć!

 

Nie nadaję się do diet i nie mam zamiaru się katować. Jestem hedonistką, a jedzenie jest jedną z największych przyjemności. Słowo „dieta” zastępujemy wyrażeniem „zdrowe odżywianie” i już jest lepiej, prawda?!

Ala (dietetyczka) wytłumaczyła mi, że wszystko jest dla ludzi. Że zamiast zjadać jeden, dwa posiłki dziennie i obżerać się na noc, lepiej odżywiać się prawidłowo i zdrowo – czyli jeść częściej, ale mniej. Ergo: zamiast żreć raz na dzień, żrę cały czas ;) brzmi optymistycznie?

Dzień zaczynam od szklanki wody z cytryną i śniadania! (cokolwiek, ale żeby było). i jem wolno. Wszystko. Bo mi wolno! Chociaż uczciwie muszę przyznać, że Ala podsuwała mi pyszne przepisy…! Przypuszczam, że gdybym jadła tak jak Ala sugerowała niechybnie straciłabym dużo więcej na wadze…

 

Ale przecież powszechnie wiadomo, że „gdyby tak każdy wracał ze stratą paru kilo, było by nas mniej coraz! Polaków! (…) A każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu!”

 

OdWagi!

 a oto materiał z Dzień Dobry TVN: 

http://dziendobrytvn.plejada.pl/25,17395,news,,1,,ile_wazy_mucha,aktualnosci_detal.html#autoplay

 


Podziel się

komentarze (114) | dodaj komentarz

niedziela, 17 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 694 380  

JESTEM NA TAK!