Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 275 710 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Materiały dla mediów

O moim bloogu

Ten blog, będzie moim peryskopem, oknem na świat, gdzie będę dzieliła się z Wami tym, co przeżywam, co polecam, co lubię i co mnie wkurza...

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Lubię to

Missiu



"To nieprzyzwoite, niemoralne, wręcz hańbiące..."

poniedziałek, 21 kwietnia 2008 23:58



W Varanasi, świętym hinduskim mieście padało już drugi miesiąc. Ludzie po kolana broczyli w ciepłej, brunatnej wodzie. Inni próbowali pokonać ulice przeskakując z kładki na wysoki krawężnik. Szłam małą, bardzo wąską uliczką między ściśle zabudowanymi kamieniczkami, raz po raz przeganiając krowy stojące na mojej drodze… na końcu tego niezwykłego labiryntu miała być knajpka, w której serwowano pyszną kolację. Dosiadłam się do amerykańskiego Żyda i Austriaka. Rozmawialiśmy o muzyce, o Indiach, o podróżach i o tym, jak piękne są spotkania z innymi ludźmi i innymi kulturami… pochłonięta rozmową nie zauważyłam kiedy pozostali goście wyszli, a my zostaliśmy sami. Przy stoliku obok usiadł właściciel. Za nim z białą serwetką kroczył inny mężczyzna. Rozłożył serwetkę na stoliku przed właścicielem, na niej położył narzędzia, wyjął mydło i pędzelek i zaczął nakładać pianę na twarz mężczyzny. Wyciągnął brzytwę, naostrzył ją i powoli, z uwagą zaczął golić jego brodę. Patrzyliśmy na to zdumieni. Nie tylko dlatego, że był to niezwykły widok; nie dlatego, że to była restauracja; ale przede wszystkim dlatego, że fascynowała mnie ich codzienność i spokój z jakim poddawali się temu naturalnemu rytuałowi.  

  

  

- Dlaczego nie robisz tego sam? Dlaczego sam się nie ogolisz? – spytałam właściciela, gdy golibroda (jakież to piękne słowo! – golibroda!) skończył swoją pracę.  

  

  


- gdybym ja wszystko robił, co robili by inni? – odpowiedział.  

 


… a mnie zdumiało piękno i uniwersalność tej filozofii.

 

no właśnie – co robili by inni gdybyśmy wszystko robili sami. Co by się stało z golibrodami, gdybyśmy sami się golili (sic!), co by się stało z kierowcami autobusów, gdybyśmy wszędzie chcieli dojechać sami, co by się stało z szewcami, gdybyśmy sami chcieli sobie robić buty, ze sprzątaczkami, kucharzami, i z innymi…?

 

Więc może na tym właśnie polega porządek społeczny - żeby każdy z nas robił to, co umie najlepiej. Niech więc sprzątaczka sprząta, kucharz gotuje, piłkarz strzela gole, a górnik kopie dołki.

 

Gorzej jest jak się komuś coś poprzestawia i nagle górnik strzela gola. I to od razu całemu narodowi! Bo to, że Czesław Kłosek strzelił sobie w kolano, to już jest jego sprawa; zresztą jakie to ma znaczenie przy przestrzelonym kręgosłupie! (...moralnym?!)

 

Obejrzałam Fakty TVN.

 

Czesław Kłosek - bohater Grudnia '81 odda order (Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski), bo nie chce Brazylijczyka z orłem na piersiach. „To nieprzyzwoite, niemoralne, wręcz hańbiące – mówił o przyznaniu obywatelstwa piłkarzowi Rogerowi Guereirze. Uzasadniając swoją decyzję powiedział min. (używając języka poprzedniego prezydenta) – „… bo nie o take Polskę walczyliśmy”.

 


A gówno prawda!

 


Nie wiem co prawda, o jaką Polskę pan Kłosek walczył, ale jeśli miała to być Wolna Polska, to pan Kłosek jest w Wielkim Błędzie. Bo walczył (za co jestem Mu wdzięczna) właśnie o TAKE! (kontynuując, w duchu bohaterów tamtych czasów)

 

O take, gdzie swobodnie można decydować o sobie !

Gdzie można głośno mówić, co się myśli !

Gdzie naród w swojej masie i mądrości (wiem, wiem…) wybiera prezydenta i premiera;

i musimy się z tym wyborem pogodzić, czy nam się podoba czy nie;

a jak nie - to też są na to sposoby !

Bo w wolnym kraju możemy wybrać swoich przedstawicieli, niezależnie od tego czy są to politycy czy piłkarze !

A może nawet budowniczy dróg, budowlańcy, rolnicy czy wyganiacze owiec!

 

A jak się komuś nie podoba to, zawsze może wziąć paszport i … no właśnie!

 

Bo to m.in. dzięki Czesławi Kłoskowi możemy swobodnie podróżować 

(och! gdyby wraz z granicami otwarto też głowy!), 

a więc może dzięki Rogerowi Guereirze 

(Leo Beenhakkerowi, czy jak kiedyś Emanuelowi Olisadebe) 

zdobędziemy gola, który pomoże nam odzyskać wiarę w polską (sic!) piłkę; wiarę narodową i w „Biało-czerwonych“. 

Może dzięki pomocy Chińczyków uda nam się obronić Euro 2012, 

dzięki Rumunom zakopiańscy górale nadal będą mogli wytwarzać oscypki, 

a my będziemy mieszkać w domach zbudowanych przez Ukraińców…

 


Może zatem pozwólmy robić ludziom to, co potrafią najlepiej.

I z tego ich rozliczajmy, a nie z koloru skóry, czy miejsca urodzenia.

 

Bo świat nie jest ani biało-czerwony, ani czarno-biały.

Bo mieni się wszystkimi kolorami ziemi!  Tej ziemi!

 


Podziel się

komentarze (100) | dodaj komentarz

czwartek, 14 grudnia 2017

Licznik odwiedzin:  20 674 362  

JESTEM NA TAK!